WBK AIB Asset Management wybrał do portfeli swoich klientów akcje drugiego już wielkopolskiego producenta mebli. Wcześniej poznańskie biuro poinformowało o przekroczeniu w ramach wykonywania czynności zarządzania cudzym pakietem papierów wartościowych na zlecenie 5-proc. progu w głosach na WZA Swarzędz Meble.
Jego przedstawiciele niechętnie wypowiadają się jednak o przyczynach, które skłoniły ich do zainwestowania w obie spółki, podobnie jak nie chcieli podać, jaką rynkową wartość ma cały zarządzany przez nich portfel akcyjny oraz jaki udział stanowią w nim obecnie papiery Swarzędza i Obornik (rynkowa wartość 5% akcji Swarzędz Meble to około 1 mln zł, taki sam pakiet walorów Obornik wyceniany jest obecnie na giełdzie na ponad 490 tys. zł).
W przypadku WFM Oborniki na pierwszy rzut oka sytuacja przedstawia się bardzo źle. Po trzech kwartałach bieżącego roku spółka miała 36,92 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz wykazała 6,31 mln zł straty operacyjnej i 8,93 mln zł straty netto. Zobowiązania przekroczyły wartość kapitałów własnych (na koniec III kw. wyniosły 34,75 mln zł, z czego 30,2 mln zł stanowiły zobowiązania krótkoterminowe). W stosunku do analogicznego okresu ub.r. przychody spadły o 44%. Straty na poziomie operacyjnym i netto wyniosły natomiast wówczas odpowiednio 2,94 mln zł i 4,35 mln zł.
- Jesteśmy zadowoleni, że w akcjonariacie naszej spółki ujawnił się kolejny poważny inwestor. Myślę, że jest to dowód na to, że pozytywne efekty naszych działań restrukturyzacyjnych zostały już dostrzeżone. We wrześniu spółka wypracowała zyski. Zakładamy, że cały ostatni kwartał roku będzie na plusie - powiedział PARKIETOWI Wojciech Krych, prezes zarządu WFM Oborniki (w przeszłości także wieloletni członek zarządu Swarzędzkich Fabryk Mebli).
Dominującą rolę w akcjonariacie spółki nadal odgrywa grupa inwestorów skupiona wokół Edwarda Bika. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika także, że ciągle trwają negocjacje z kolejnymi potencjalnymi inwestorami finansowymi. Rozstrzygnięcia w tej kwestii nastąpią jednak najprawdopodobniej dopiero pod koniec przyszłego roku. Na sprzedaż swojego 22,8-proc. pakietu akcji może zdecydować się bowiem wówczas Skarb Państwa. W bliższej perspektywie najistotniejszą kwestią jest natomiast uzyskanie porozumienia z bankami, które są największymi wierzycielami spółki, na temat warunków spłaty części zadłużenia oraz dalszego dofinansowania.