Reklama

Czas na kurację wstrząsową

Nowy dyrektor wykonawczy kanadyjskiego koncernu Nortel Networks Frank Dunn musi uzdrowić znajdujące się w katastrofalnym stanie finanse tej niedawnej gwiazdy branży telekomunikacyjnej. Inwestycyjne decyzje jego poprzednika Johna Rotha (został zmuszony do rezygnacji na pół roku przed upływem kadencji) okazały się w większości chybione.

Publikacja: 16.11.2001 13:13

Nortel może stanowić doskonały przykład, jak nie należy prowadzić interesów - uważają analitycy. Ten zaliczający się do światowej czołówki producent światłowodów wypracował w II kwartale (zakończonym 30 września) roku finansowego, przy 4,5 mld USD przychodów ze sprzedaży, 19,9 mld USD straty netto (w tym samym okresie ub.r. przy ponad 7 mld USD przychodów strata przekraczała nieco 600 mln USD).

Jeszcze nigdy w swojej historii firma nie odnotowała tak katastrofalnego wyniku kwartalnego. Na pocieszenie Kanadyjczykom pozostaje fakt, że w kilkanaście godzin później najgroźniejszy konkurent Nortela, amerykański JDS Uniphase, poinformował o 41,8 mld USD straty.

Jak mogło dojść do takiej sytuacji? Zdaniem ekspertów, jednym z głównych odpowiedzialnych jest były już dyrektor wykonawczy koncernu, 59--letni John Roth, a konkretnie - jego niepohamowany pęd do inwestowania.

Kupował bez opamiętania i za wszelką cenę. W rezultacie odpisy na utratę wartości 24 spółek przejętych za kadencji Rotha obciążyły wynik Nortela w II kwartale kwotą 12,3 mld USD. Np. kupionej przez niego za 2,1 mld USD komputerowej firmy Clarity koncern nie może sprzedać, mimo że chce za nią już tylko 200 mln USD.

Spadł również popyt na produkty oferowane przez Nortela. Na fali olbrzymich zamówień z czasów internetowej hossy kanadyjski koncern znacznie rozszerzył swoje możliwości produkcyjne. Teraz część odbiorców zbankrutowała, a pozostali radykalnie zmniejszyli zamówienia. Zdaniem analityków, poprawy sytuacji na rynku światłowodów można oczekiwać najwcześniej dopiero w 2003 r.

Reklama
Reklama

Urzędujący w fotelu dyrektora wykonawczego od kilku dni 47-letni Frank Dunn dał się już poznać w Nortelu jako człowiek niezwykle stanowczy. Jako dyrektor ds. finansowych firmował drastyczną redukcję pracowników (zatrudnienie w koncernie zmniejszyło się z 95 tys. na koniec ub.r. finansowego do 45 tys. obecnie). Wiadomo już, że chce się pozbyć wszelkich firm zależnych, których działalność nie jest ściśle związana ze światłowodami (m.in. produkcja konwencjonalnych kabli).

Musi także odbudować zachwianą pozycję koncernu na światowym rynku producentów sieci światłowodowych. Według firmy analitycznej Dell`Oro Group, udział Nortela spadł w tym segmencie w ciągu minionych 9 miesięcy z 48 do 17%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama