Czwartkowe notowania przebiegały pod znakiem realizacji zysków. Jednak działania podjęte przez posiadaczy akcji nie były na tyle zdecydowane, by zepchnąć indeks poniżej połowy białej świecy z dnia poprzedniego. Dwukrotnie odbijał się on od poziomu 1325 pkt., co skłania do przyjęcia tezy o tym, że byki nadal kontrolują rynek. Przełamanie w środę bardzo ważnych oporów, wyznaczonych przez główną linię bessy oraz kwietniowy dołek, skłania do optymizmu i wiary w kontynuację wzrostów, ale też stawia rynkowi jeden warunek. Jest nim obrona na zamknięciu poziomu 1310-1317 pkt. W tym obszarze znajdują się przebite opory, a także ma podstawę ostatnia biała świeca. Poniżej niej otwiera się 24-punktowa luka hossy, dająca dodatkowe wsparcie. Taki układ najważniejszych krótkoterminowo zapór przed spadkami nie daje niedźwiedziom zbyt dużo miejsca na działanie.

Ze względu na to, że na koniec czwartkowej sesji utworzony w czasie jej trwania niewielki czarny korpus nie przekroczył połowy poprzedniej świecy, trudno jednoznacznie prognozować przebieg zdarzeń na kolejnej sesji. Jej interpretacja będzie zależeć od tego, co przyniesie pierwsza część dzisiejszych notowań. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na zachowanie dziennego RSI. Nie zdołał on wybić się powyżej poprzedniego szczytu, co osłabia znaczenie wzrostów z bieżącego tygodnia. Wyraźnie za zwyżkami nie nadąża także Ultimate. To sugeruje możliwość uspokojenia sytuacji na rynku w najbliższych dniach.