Obie strony uzgodniły, iż fuzja odbędzie się w drodze wymiany akcji. Phillips zaoferuje za Conoco 15,4 mld USD, co daje łączną wartość rynkową nowej spółki na poziomie 35 mld USD. Akcjonariusze Conoco otrzymają za każdy walor 0,4677 akcji nowej spółki, która przyjmie nazwę ConocoPhillips, z kolei udziałowcy Phillips wymienią papiery w stosunku 1:1.

Zarządy obu firm uzasadniają fuzję, która musi jeszcze zyskać aprobatę akcjonariuszy obu firm oraz odpowiednich władz antymonopolowych, potrzebą zredukowania kosztów działalności oraz zwiększenia rozmiarów firmy, by mogła ona skuteczniej konkurować na rynku amerykańskim. Najwięksi konkurenci połączyli już swoje siły tworząc koncerny - Exxon Mobil i Chevron Texaco. Każda z tych instytucji wciąż będzie mieć ok. siedmiokrotnie większą kapitalizację niż połączone Conoco i Phillips.

- Dla Conoco i Phillips fuzja to idealny sposób na zwiększenie swojego znaczenia na coraz bardziej konkurencyjnym rynku - podkreślił szef Phillips James Mulva. Analitycy oceniają jednak, że firma ta wciąż nie będzie w stanie zagrozić rynkowym liderom. - Powstanie większa spółka, ale nie taka, która mogłaby rzucić wyzwanie tym dużym - powiedział Reuterowi Matthew Warburton, analityk z UBS Warburg.

Główna siedziba połączonej firmy będzie znajdować się w Houston, dotychczasowej kwaterze Conoco. Phillips zgodził się na zwolnienie części pracowników ze swojej kwatery głównej w Bartlesville w stanie Oklahoma. Obecnie Phillips zatrudnia 38,5 tys. osób, zaś Conoco ma 20 tys. pracowników. Prezesem firmy zostanie Archie Dunham, dotychczasowy prezes i dyrektor generalny Conoco, zaś stanowisko dyrektora generalnego, wraz z obietnicą objęcia schedy po W. Dunhamie, przyjmie James Mulva, kierujący obecnie Phillips.

Fuzja Conoco z Phillips ma zostać sfinalizowana w połowie przyszłego roku. Obie strony liczą, że dzięki tej transakcji nowa firma zaoszczędzi już w pierwszym roku ok. 750 mln USD. Zapowiedziano likwidację dublujących się jednostek, a także zwiększenie aktywności w wydobyciu surowców - ropy i gazu. Firma będzie miała 19 rafinerii w USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Czechach, Niemczech i Indonezji. Jej zdolności przetwórcze sięgną 2,6 mln baryłek ropy dziennie.