Reklama

Najbliższe lata mogą być przełomowe

Bieżący rok może być okresem przełomowym dla wciąż słabo rozwiniętej rosyjskiej branży ubezpieczeniowej. Gdy w 1998 r. wybuchł w Rosji kryzys finansowy, który bardzo dotkliwie odczuł zarówno sektor bankowy, jak i ubezpieczeniowy, wydawało się, że druga z tych branż będzie odczuwać jego skutki przez długie lata. Tymczasem już w 2000 r. był widoczny bardzo wyraźny, 77-proc. wzrost wartości wpływów ze składek, a - zdaniem ekspertów - obecny rok może być pod tym względem jeszcze lepszy.

Publikacja: 20.11.2001 09:00

Według prezesa rosyjskiego związku ubezpieczycieli Igora Jurgensa, są szanse, że w najbliższych latach branża ubezpieczeniowa w tym kraju przeżyje prawdziwy boom. Sprzyjają temu nie tylko dane za miniony rok, pokazujące wyraźny wzrost popularności ubezpieczeń wśród Rosjan, lecz również nowe korzystne czynniki, które pojawiły się w tym roku. Chodzi tu przede wszystkim o nowe produkty ubezpieczeniowe (m.in. związane z ubezpieczeniami samochodowymi), wzrost możliwości inwestycyjnych firm tej branży czy niższe obciążenia podatkowe. Jego zdaniem, w tych okolicznościach można się spodziewać wyraźnego wzrostu zainteresowania ofertą miejscowych towarzystw ubezpieczeniowych, zwłaszcza w drugiej połowie tego roku. Igor Jurgens wskazuje przede wszystkim na duży potencjał wzrostowy ubezpieczeń na życie, które dotychczas wśród mieszkańców Rosji nie cieszyły się dużą popularnością.

Wpływy ze składek większe o ponad

2 mld USD

W 2000 r. łączne wpływy ze składek ubezpieczeniowych w Rosji wyniosły 171 mld rubli (6,09 mld USD) i były o 77% wyższe niż rok wcześniej, w ujęciu dolarowym było to o 55% więcej. W 1999 r. sięgnęły one bowiem 3,91 mld USD. Uwagę zwracał przede wszystkim w ubiegłym roku prawie 100-proc. wzrost wysokości wpływów z ubezpieczeń na życie, które sięgnęły 79,8 mld rubli. Z kolei wartość składek w ubezpieczeniach majątkowych podniosła się o 28%, do 38,2 mld rubli. W podobnym przedziale zwiększyła się też wartość wpływów z ubezpieczeń obowiązkowych, do 30,4 mld rubli. W skład ostatniej grupy ubezpieczeń wchodzą m.in. obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne pracowników w firmach, ubezpieczenie personelu w wojsku i służbach porządkowych, a także obowiązkowa asekuracja pasażerów linii lotniczych, pociągów, statków itp. Dotychczas bardzo mało popularne są w Rosji ubezpieczenia motoryzacyjne, jednak nowe przepisy, które wejdą być może jeszcze przed końcem tego roku, powinny zwiększyć wartość tych wpływów do 6 mld USD. Obecnie tylko 5% pojazdów w Rosji objętych jest nieobowiązkowymi, dodatkowymi ubezpieczeniami motoryzacyjnymi, takimi jak auto-casco czy NW.

Ubezpieczenia wciąż mało popularne wśród Rosjan

Reklama
Reklama

Choć branża ubezpieczeniowa w Rosji w 2000 r. odnotowała znaczący wzrost, to wciąż jednak, biorąc pod uwagę potencjał tak dużego rynku, jest ona rozwinięta za słabo. Obecny wskaźnik rocznych wydatków na ubezpieczenia per capita wynosi ok. 40 USD, a więc mniej więcej tyle samo, ile w 1997 r. Należy jednak podkreślić, że w 1998 r., gdy rosyjskim rynkiem wstrząsnął kryzys finansowy, wskaźnik ten obniżył się do 29 USD na jednego mieszkańca. Dla porównania, w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej jeden mieszkaniec wydaje rocznie na asekurację od 1000 do 2500 USD, Amerykanin - 3000 USD, a Japończyk 4000 USD. Nawet w sąsiadującej z Rosją Estonii obywatel przeznacza rocznie na ten cel ok. 60 USD. Przy tak niewielkim poziomie wydatków na jedną osobę nie dziwi też fakt, że wartość wszystkich wpływów z ubezpieczeń stanowi w Rosji zaledwie ok. 2% PKB.

Ograniczona

konkurencja i wybór dla klientów

Na stosunkowo mało konkurencyjnym rosyjskim rynku ubezpieczeniowym wciąż podmiotami dominującymi pozostają prywatne lokalne towarzystwa. W 2000 r. to do nich trafiło 97% rocznych wpływów ze składek. Świadczy to o tym, jak prężnie udało się im rozwinąć, i to w krótkim czasie. Powstanie tego sektora datuje się bowiem raptem na 1989 r. Wtedy to dzięki pierestrojce wdrożonej przez władze byłego ZSRR powstały pierwsze prywatne towarzystwa asekuracyjne. W połowie 1998 r., a więc tuż przed wybuchem kryzysu finansowego, w Rosji działało aż 2200 lokalnych firm ubezpieczeniowych. Załamanie rynku spowodowało jednak, że ich liczba znacznie się obniżyła i na koniec 2000 r. naliczono ich już tylko ok. 1200.Istotny ubytek na rynku najmniejszych firm asekuracyjnych obserwuje się także od początku tego roku. W efekcie w połowie 2001 r. działało w Rosji 700 instytucji ubezpieczeniowych, zatrudniających 65 tys. agentów. W całej branży pracowało 85 tys. osób. Jednak aż 80% udziału w rynku miały firmy z pierwszej setki. Wiele z nich należy do największych rosyjskich holdingów, działających praktycznie w każdym sektorze gospodarczym. Najsilniejsza koncentracja instytucji ubezpieczeniowych występuje w dwóch największych miastach - Moskwie i Sankt Petersburgu, przy czym w Moskwie działa aż osiemnaście z dwudziestki największych towarzystw asekuracyjnych w tym kraju.

Analitycy przewidują jednak, że jeśli najwięksi lokalni gracze nie dostosują się szybko do wolnorynkowych reform, to ich rola niebawem może zostać ograniczona. Dotychczas bowiem podstawą ich mocnej pozycji były ubezpieczenia obowiązkowe, generujące około 80% wpływów ze składek. Plany reform podatkowych oraz pojawienie się nowych produktów na rynku stwarzają większe możliwości dla zagranicznych instytucji ubezpieczeniowych, mających doświadczenie w rozwiniętych usługach ubezpieczeniowych. Ich dodatkową przewagą nad borykającymi się z problemem braku kapitału rosyjskimi firmami jest stabilność finansowa.

Największym rosyjskim towarzystwem ubezpieczeniowym pod względem wielkości rocznych wpływów ze składek jest Promyszlennaja Strachowaja Kompania (Towarzystwo Ubezpieczeń Przemysłowych). W 2000 r. wpływy tej instytucji z ubezpieczeń przekroczyły 24 mld rubli i były prawie trzykrotnie wyższe niż w 1999 r. Jak na rosyjskie warunki, firma ta jest bardzo uniwersalna, oferując praktycznie wszystkie rodzaje ubezpieczeń. Zdecydowanie nacisk położono jednak w PSK na ubezpieczenia życiowe. Kolejne miejsce po PSK, szczególnie na rynku ubezpieczeń życiowych, zajmuje Spasskije Worota (Brama Spaska), stworzona przez holding Most Bank, należący do potentata Władimira Gusinskiego. Zabiegi Kremla, mające na celu ukrócenie wpływów rosyjskich oligarchów finansowych, spowodowały, że obecnie większość aktywów należących do Most Banku przechodzi pod kontrolę państwowego Wniesztorgbanku. Ważną pozycję na rynku ma też firma Rossijskoje Strachowoje Narodnoje Obszczestwo (ROSNO), w której zaangażowany kapitałowo jest niemiecki potentat Allianz AG.

Reklama
Reklama

Gracze zagraniczni

W rosyjskiej branży ubezpieczeniowej działa obecnie sześciu dużych międzynarodowych potentatów. Z biegiem czasu z pewnością liczba tych podmiotów zwiększy się, ponieważ potencjał rosyjskiego rynku jest tak ogromy, iż nie sposób nie wykorzystać okazji, by osiągnąć tam wymierne korzyści finansowe, a do tej pory instytucje te nie zdobyły znaczącego udziału w rosyjskim rynku.

Niemiecki Allianz, który w Rosji działa pod nazwą Ost-West Allianz, w końcu 2000 r. posiadał zaledwie 1-proc. udział w rynku. Koncern poczynił już jednak pewne kroki, mające na celu zwiększenie swojej roli w rosyjskich ubezpieczeniach, kupując udziały ROSNO. Poza Allianzem działają w tym kraju również amerykański potentat AIG (AIG Russia), francuski AGF (Rossijskaja Strachowaja Kompania), szwajcarski Zurich Financial (Zurich-Russ), niemiecki Alte Leipziger (Rusj), austriacki FAI Insurance (Piramida) oraz fińska Pohjola, która wraz z EBOiR posiada 100% akcji zarejestrowanej w Wielkiej Brytanii firmy Russia Life, działającej w Rosji pod nazwą Principal.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama