Nowy Jork
Podczas sesji poniedziałkowej Dow Jones wzrósł o 109,47 pkt. (1,11%), a Nasdaq o 35,84 pkt. (1,89%). S&P 500 zyskał 1,09%. Russell 2000 podniósł się o 1,42%.
We wtorek inwestorzy ocenili trzeźwiej sytuację na rynkach nowojorskich, dochodząc do wniosku, że ostatni szybki wzrost notowań nastąpił głównie pod wpływem pomyślnych doniesień z Afganistanu. Co więcej, nadzieje na powrót indeksu Dow Jones powyżej granicy 10 000 pkt. nie są oparte na realiach gospodarczych, gdyż wcześniej musiałyby pojawić się dane potwierdzające ożywienie aktywności ekonomicznej. Wiadomość o zmniejszeniu deficytu handlowego USA nie wywarła większego wrażenia. Bezpośrednim powodem tej zmiany było bowiem zmniejszenie eksportu i importu po ataku terrorystycznym. Dow Jones spadł przed południem o przeszło 62 pkt. (0,62%), a Nasdaq stracił w tym czasie 1%. Na tym tle uwagę zwracał wzrost cen akcji Exxon Mobil, dystrybutora artykułów biurowych Staples i towarzystwa żeglugowego Royal Caribbean Cruises. Obroty były niewielkie przed czwartkowym Świętem Dziękczynienia.
Londyn
Uczestnicy parkietu londyńskiego pozbywali się walorów firm telekomunikacyjnych, high-tech oraz medialnych, realizując zyski osiągnięte podczas niedawnej zwyżki. Efektem był spadek notowań takich spółek, jak Vodafone, British Telecom, ARM i BSkyB. Nie zrównoważył go popyt na akcje towarzystw naftowych, którym sprzyjały nadzieje na ograniczenie wydobycia ropy przez państwa spoza OPEC. Szczególnym powodzeniem cieszyły się papiery firmy żeglugowej P&O Princess Cruises, która łączy się z Royal Caribbean Cruises. FT-SE 100 spadł o 39,3 pkt. (0,74%).