Po kilku dniach niezdecydowania wczorajsza sesja należała już zdecydowanie do niedźwiedzi i przyniosła wyraźny spadek WIG. W rezultacie podjął on próbę testu niezwykle silnego wsparcia zlokalizowanego w strefie 14 233-14 281 pkt. Barierę tę wyznacza luka hossy z ubiegłej środy oraz znajdująca się w jej obrębie linia trendu zwyżkowego łącząca dna z 08.10 i 08.11. Naruszenie dolnego przedziału okna jest na razie nieznaczne, ale linii wyznaczającej wzrosty nie udało się obronić i niewykluczone że już kolejna sesja może potwierdzić definitywne przełamanie powyższego ograniczenia.

W takim przypadku byłby to ważny sygnał zapowiadający możliwość kontynuacji korekty, za czym przemawia zachowanie niektórych wskaźników, a zwłaszcza najszybszych oscylatorów. Ewentualna zniżka może w najbliższym czasie sięgnąć przynajmniej przełamanej linii trendu spadkowego z marca ub.r., biegnącej aktualnie na wysokości ok. 13 960 pkt. W przypadku skutecznej obrony tego poziomu spadek można będzie klasyfikować jako ruch powrotny, jednak w obecnej sytuacji nie należy bagatelizować ryzyka głębszej przeceny, dla której kolejnym silniejszym wsparciem będzie strefa 13 400-13 500 pkt., gdzie znajduje się dno korekty z 07.11 i 38,2-proc. zniesienia fali wzrostowej z października br.