Nastroje na rynku walorów "technologicznych" zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przed tygodniem wydawało się, że jedynie kwestią czasu jest osiągnięcie poziomu 800 pkt. Okazało się, że to, co wyglądało na początek nowej fali było jej końcem. Pułap 750 pkt., stanowiący połowę zniesienia bessy rozpoczętej w połowie maja br., skutecznie zatrzymał Techwig. Czwartkowe objęcie bessy i poniedziałkowy wisielec stanowią ostrzeżenie, że ta lokalna korekta może przekształcić się w coś poważniejszego. Po raz pierwszy od 6 tygodni indeks spadł poniżej EMA-15. To sprawia, że trzeba przyjrzeć się poszczególnym poziomom zniesienia, które wg Fibonacciego znajdują się na 655 pkt. (38,2%), 626 pkt. (50%) oraz 597 pkt. (61,8%). Zwłaszcza strefa 655-665 pkt. powinna być zaciekle broniona przez stronę popytową. Znajduje się tam bowiem EMA-55 oraz doji z 19.10, a w rejonie tym były zatrzymywane korekty spadkowe z kilku ubiegłych tygodni. Obrona wsparcia przedłużyłaby szanse na utrzymanie indeksu w trendzie bocznym. Jest to możliwe, ponieważ MACD znajduje się ponad równowagą, a RSI tylko nieznacznie ją naruszył. Niemniej jednak negatywne dywergencje, jakie pojawiły się ostatnio na ich wykresach, dają o wiele gorszą pozycję wyjściową przed ewentualnym odbiciem, a to sprawia, że atrakcyjność inwestycyjna Techwig znacznie zmalała.