Obecnie jeszcze trudno oszacować liczbę zawartych w ostatnich dniach umów ubezpieczenia, ale - jak informują ubezpieczyciele - jest ich więcej niż zazwyczaj. - Już od kilku tygodni obserwujemy rosnącą liczbę zawieranych umów ubezpieczenia. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się umowy łączące ochronę ubezpieczeniową z inwestowaniem w funduszach - powiedziała PARKIETOWI Iwona Ochocka, członek zarządu Amplico Life i dyrektor Pionu Obsługi Klienta.

Grażyna Goslings, dyrektor ds. public relations grupy Commercial Union, zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich kilkunastu dni towarzystwo odnotowało wzrost sprzedaży wszystkich typów polis ubezpieczenia na życie, nie tylko tych z funduszem inwestycyjnym. - Choć faktycznie największym zainteresowaniem cieszą się produkty o charakterze czysto inwestycyjnym, a zwłaszcza te ze składką jednorazową - przyznaje.

Blisko 10-krotny wzrost sprzedaży w listopadzie tradycyjnych ubezpieczeń kapitałowych ze składką jednorazową odnotowała również Compensa Życie. - Wydaje się, że to wzmożone zainteresowanie polisami z funduszem inwestycyjnym rzeczywiście wynika z planowanego wprowadzenia opodatkowania - potwierdza Sławomir Waleryś, prezes Compensy Życie.

Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie w przyszłym roku 20-proc. podatku od dochodów uzyskanych z tytułu udziału w funduszach kapitałowych (z wyjątkiem funduszy emerytalnych), w tym działających na podstawie przepisów o działalności ubezpieczeniowej. W niektórych towarzystwach prawnicy pracują w tej chwili nad analizami, czy faktycznie zyski z takiego ubezpieczenia mogą podlegać opodatkowaniu. Wiadomo że opodatkowaniem nie będą objęte tradycyjne ubezpieczenia ochronne - te, które nie są związane z funduszami kapitałowymi ani inwestycyjnymi.

Tymczasem klienci, chcąc uniknąć późniejszego opodatkowania zysków kapitałowych, wykupują ubezpieczenia przed wejściem w życie nowej ustawy. Wpłacenie składki jednorazowej traktują przy tym jak długoterminową lokatę. Firmy ubezpieczeniowe zachęcają równocześnie do kupna polis z funduszem inwestycyjnym, tłumacząc, że są to ubezpieczenia, w których składkę trzeba płacić przez co najmniej kilkanaście lat, a opodatkowane jest dopiero świadczenie. Do tego czasu - jak twierdzą ubezpieczyciele - przepisy podatkowe mogą się zmienić jeszcze kilka razy.