Jak podała agencja Bloomberga, główną przyczyną tak wyraźnego pogorszenia wyników finansowych było spisanie na straty niektórych dokonanych za granicą przejęć. Operacja ta, dotycząca zakupu amerykańskiej firmy internetowej Vario oraz 15-proc. udziału w holenderskiej spółce telekomunikacyjnej KPN Mobile, obciążyła NTT kwotą 760 mld jenów. Ekspansję w skali międzynarodowej uważano za niezbędną, aby zrównoważyć spadek wpływów z tradycyjnych usług stacjonarnych. Japoński gigant napotkał jednak ostrą konkurencję, która zmniejszyła jego efektywność.
W minionym półroczu dwie miejscowe jednostki regionalne, świadczące usługi stacjonarne - NTT East i NTT West - poniosły straty wynoszące odpowiednio 15,6 mld jenów oraz 51,1 mld jenów. Liczba abonentów korzystających z tego rodzaju połączeń spadła w ciągu roku o 4,7%, do 51,2 mln. Aż 342 mld jenów straciła w omawianym półroczu spółka zależna NTT Communications, prowadząca działalność poza granicami Japonii. Znacznym obciążeniem była dla niej wspomniana firma Vario.
Łączne dochody NTT wzrosły jednak o 5,8% do 5,8 bln jenów, głównie dzięki działalności jednostki bezprzewodowej NTT DoCoMo. O rosnącej popularności tego rodzaju usług świadczy zwiększenie w ciągu roku o 21,1% (do 11,35 mln) liczby abonentów korzystających z sieci połączeń internetowych.
W związku z niekorzystną koniunkturą zarząd NTT skorygował, już po raz trzeci, prognozę dotyczącą wyników w całym roku obrachunkowym, który zakończy się 31 marca 2002 r. Obecnie spodziewana jest strata wynosząca 331 mld jenów wobec wcześniej oczekiwanego zysku w wysokości 3 mld jenów.
W prognozie tej uwzględniono pokaźne koszty reorganizacji, która ma objąć przesunięcie na mniej płatne stanowiska 100 tys. pracowników oraz wypłatę wcześniejszych emerytur. Zmiany te pochłoną 1,2 bln jenów, które NTT zamierza uzyskać dzięki kredytom bankowym i emisji obligacji. W drugiej połowie roku 2001/2002 postanowiono obniżyć o 20% płace dyrektorów kierujących tradycyjną działalnością firmy.