Zarząd Nasdaq Europe ujawnił, że w swoich planach budżetowych na 2002 r. nie uwzględnia znaczących dochodów dzięki debiutom nowych spółek. - Liczymy natomiast na ożywienie w IV kwartale 2002 r., a także w 2003 r. - podkreślił cytowany przez Bloomberga Jim Weber, dyrektor finansowy tej giełdy. Liczba pierwotnych ofert publicznych w Europie w tym roku gwałtownie spadła ze względu na wyraźne schłodzenie koniunktury. W pierwszych trzech kwartałach br. na Starym Kontynencie zadebiutowało tylko 175 spółek, wobec 550 w tym samym okresie 2000 r.
Przy okazji informacji na temat rynku IPO zarząd Nasdaq Europe przyznał, że chciałby, aby do końca 2000 r. rynek ten połączył się z którąś z czołowych europejskich giełd papierów wartościowych. W grę wchodzi przede wszystkim "Wielka Trójka" - London Stock Exchange, Euronext i Deutsche Börse. - Chcemy wziąć aktywny udział w konsolidacji europejskiego sektora giełd papierów wartościowych - przyznał J. Weber.
Na razie, w ubiegłym tygodniu, Nasdaq Europe zawarł porozumienie z giełdą berlińską (Berliner Börse). Dzięki temu rynek ten zyskał dostęp do obrotu akcjami notowanych tam spółek. - Sukces Nasdaq będzie się wiązał z udaną ekspansją na największym europejskim rynku - niemieckim - podkreślił J. Weber, powodując spekulacje, że być może Nasdaq Europe byłby najbardziej zainteresowany aliansem z frankfurcką Deutsche Börse.