Czwartą sesję z rzędu tracą na wartości walory Pekao. Dziś są wyceniane na 80,60 zł, ale niedźwiedzie podjęły próbę zasłonięcia ostatniej luki hossy pomiędzy 79,50-80,30 zł. Jest ona w tej chwili najbliższym wsparciem, choć warto przy tym zwrócić uwagę na to, że kurs za przyczyną dzisiejszej zniżki przekracza linię sześciotygodniowych wzrostów, co może ostrzegać przed głębszą korektą. Ciekawe wnioski płyną z analizy wykresu tygodniowego, gdzie widać, że za zwyżkami z trwającego kwartału nie nadążały wskaźniki techniczne. Dotyczy to głównie RSI i MACD, co informuje o tym, że ostatnia fala wzrostów jest mniej wiarygodna od poprzednich impulsów zwyżkowych. Oczywiście same dywergencje to zbyt mało, by decydować się na opuszczenie rynku przy tak długim i stabilnym trendzie. Ale stanowią one ostrzeżenie przed wyczerpywaniem się potencjału wzrostowego. W przypadku tych walorów sytuacja wydaje się dość jasna z tego względu, że istnieje możliwość wytyczenia trzech głównych linii trendu wzrostowego, których przełamywanie będzie kolejno informować o zachodzącym procesie zmiany trendu. Najszybsza z tych linii przebiega na wysokości 66 zł. Wcześniej silnym wsparciem jest majowy szczyt przy 75,30 zł.
Na europejskich giełdach również rozgościły się niedźwiedzie. Trzy największe rynki solidarnie tracą po ponad 1%. Kontrakty na Nasdaq nie zmieniają swojej wartości, ale przed południem rosły o 10 pkt. Ze względu na krótszą dziś sesję w USA nie oczekuje się dziś większych zmian na tamtych rynkach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu