MIDWIG uparcie podąża w górę i w ten oto sposób, po zanotowanej wczoraj blisko procentowej zwyżce, naruszył kolejny poziom oporu, jaki wyznaczał ostatni szczyt ukształtowany 20 listopada. Pokonanie tego szczytu, o ile by do tego doszło na najbliższych sesjach, wcale nie otwiera drogi do dalszych wzrostów, gdyż już w pobliżu można wskazać kolejne i o wiele bardziej znaczące bariery podażowe, znajdujące się między poziomami 990-996 pkt. Ponadto, wskaźniki, mimo wzrostów samego indeksu, coraz wyraźniej wskazują na możliwość odwrotu. Obok licznych dywergencji występujących na większości wskaźników, zamykanie pozycji w akcjach średnich spółek sugeruje także MACD, który ponownie znajduje się pod swoją średnią. Negatywną wymowę ma także zniżkujący, od czasu poprzedniego szczytu, wskaźnik impetu. Zresztą w perspektywie walki z oporami, które znajdują się tylko o ok. 1% powyżej wczorajszego zamknięcia, potencjalne zyski wydają się niewspółmiernie małe w porównaniu z poziomem ryzyka, na jaki narażeni są obecnie posiadacze akcji. Dlatego też najlepszą strategią jest realizacja zysków i czekanie na odpowiedni moment do ponownego wejścia na rynek. Dobrym momentem odnowienia pozycji będzie albo wejście dopiero po korekcie obecnych wzrostów, albo też w przypadku potwierdzenia siły byków w wyniku pokonania poziomów 990-996 pkt.