Cena wezwania na wszystkie walory Energoaparatury proponowana przez Grupę Inicjatywną Pracowników i Menedżerów - przyszłego inwestora strategicznego katowickiej spółki - wynosi 33 grosze. Została ona ustalona po rozmowach z największymi właścicielami giełdowej firmy, którzy dysponują 82,5% głosów (fundusze zarządzane przez Enterprise Investors, BRE Bank, grupa Raiffeisena oraz VA Tech Elin EBG). Jednak ta cena jest aż o 90% niższa od średniej giełdowej z ostatnich sześciu miesięcy, która wyznacza minimalną cenę proponowaną w wezwaniu (3,25 zł). - Komisja nie jest uprawniona do wyrażenia zgody na przeprowadzenie wezwania po niższej cenie od określonej w ustawie - powiedział PARKIETOWI Mirosław Kachniewski, rzecznik prasowy KPWiG. Komisja mogłaby jednak zgodzić się na transakcję po niższej cenie poza rynkiem regulowanym. Jednak wówczas mielibyśmy do czynienia z precedensem, który rynek mógłby negatywnie odebrać.

Przedstawiciele Grupy Inicjatywnej, a także zarząd Energoaparatury liczą jednak na przychylność Komisji, bowiem sytuacja jest wyjątkowa. - Według opinii prawnych, taka transakcja jest możliwa do przeprowadzenia. KPWiG, biorąc pod uwagę naszą argumentację, może wydać zgodę. Oczywiście, rozumiem obawy Komisji, lecz w obecnej sytuacji Energoaparatury taka transakcja stwarza szanse na wyjście z poważnych kłopotów, w jakich spółka się znajduje, pomimo prowadzonej restrukturyzacji - powiedział PARKIETOWI Piotr Augustyniak, prezes zarządu Energoaparatury. Jego zdaniem, cena wezwania ustalona na tak niskim poziomie jest uzasadniona ekonomicznie, a przeprowadzenie wezwania uniemożliwia suchy przepis ustawy. Prezes katowickiej spółki uważa także, że giełdowa wycena papierów nie musi wcale odzwierciedlać kondycji spółki, bowiem obrót na akcjach Energoaparatury jest bardzo niski. n

KPWiG będzie miała twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony bowiem ograniczają ją ramy ustawy Prawo o publicznym obrocie. Z drugiej - zgoda na przeniesienie akcji poza rynkiem regulowanym może spotkać się z negatywnym odbiorem części uczestników rynku kapitałowego, lecz obecnie wydaje się jedynym ratunkiem w tragicznej sytuacji finansowej Energoaparatury.