Przyczyny sukcesów spółek bankowych i kłopotów niezależnych są różne. Jednak według przedstawicieli tych drugich głównym powodem obecnych problemów są trudności w dostępie do źródeł finansowania nowych transakcji. Część z nich twierdzi, że banki wykorzystały upadłość BG Leasing i pod pozorem ochrony interesów swoich depozytariuszy wprowadziły restrykcje kredytowe dla nie związanych z nimi firm leasingowych. Tą drogą znalazły świetny sposób na wyeliminowanie konkurencji dla spółek leasingowych będących ich własnością.
Firmy leasingowe, tak jak cały sektor finansowy, odczuwają również skutki spowolnienia gospodarczego w Polsce. Wielu klientów zaczęło mieć problemy ze spłatą rat leasingowych. W tych warunkach nawet aktywa dobrej jakości, posiadane przez firmy leasingowe, uległy pogorszeniu. Wielu klientów jest również niesolidnych, spóźnia się z terminowym dokonywaniem opłat. Staje się to coraz powszechniejszym trendem. Tu koło się zamyka, banki obserwując tę niekorzystną sytuację i nie chcąc nadmiernie ryzykować, zahamowały udzielanie kredytów spółkom leasingowym.
Najlepszym potwierdzeniem tego, że źle się dzieje z niezależnymi firmami leasingowymi, są wyniki finansowe Clifu i LTL - spółek, które do niedawna bardzo dobrze sobie radziły, mimo nie sprzyjających warunków rynkowych. W obecnych okolicznościach trudno jest przetrwać nawet firmom, które miały zdrowe aktywa w swoich portfelach. Mając przychody z wcześniej zawartych umów, mogą one przez jakiś czas funkcjonować, nie otrzymując kredytów i nie zawierając nowych umów. Musiałyby jednak znacznie ograniczyć koszty, co praktycznie wiązałoby się z zawieszeniem działalności.
W ostatnich tygodniach Clif wystąpił do sądu o rozpoczęcie postępowania układowego. Celem postępowania jest przesunięcie do stycznia 2003 r. spłaty zobowiązań wobec banków oraz umorzenie powstałych w tym czasie odsetek. Clif wypowiedział jednocześnie umowy kredytowe o łącznej wartości 141,6 mln zł. Według spółki, przeprowadzenie postępowania układowego pod nadzorem sądu ma zabezpieczyć interesy wszystkich wierzycieli i klientów. W giełdowej spółce istnieje obawa, że banki chcą przejąć jej klientów. Jednocześnie, m.in. dzięki kredytom, które przez ponad rok pozostaną w Clifie, zamierza on kontynuować dotychczasową działalność, sprzedając usługi leasingowe we współpracy z innymi firmami leasingowymi oraz pośredniczyć w udzielaniu kredytów. Spółka w ostatnich tygodniach zawarła umowę z Bankiem Pocztowym, na podstawie której udziela kredytów ratalnych na zakup samochodów. Od czerwca Clif w swojej sieci placówek sprzedaje również produkty Volksbank Leasing.
Po dziewięciu miesiącach tego roku warszawska spółka wykazała 24,5 mln zł straty netto. Przed rokiem jej zysk netto wyniósł 3,35 mln zł. Gwałtowne pogorszenie wyniku zostało odnotowane w III kwartale. Po dwóch kwartałach Clif wykazał jeszcze na plusie 0,8 mln zł.