O ile na wykresach WIG-u czy też WIG20 można wyróżnić mniej lub bardziej regularne trendy wzrostowe (nie wnikam w to, na ile trwałe), o tyle na wykresie Techwig-u za ostatnie 5 tygodni sytuacja jest diametralnie odmienna. W tym okresie indeks spółek technologicznych notuje coraz niżej położone dołki. W efekcie trudno się oprzeć wrażeniu, że kształtuje dość rzadką formację rozszerzającego się trójkąta. Teoretycznie może być to formacja szczytowa, sygnałem sprzedaży byłby spadek poniżej dolnego ograniczenia trójkąta (około 630 pkt.). Taka formacja daje jednak ogromne możliwości spekulacyjne i nie jest jeszcze przesądzone, że ww. poziom zostanie sforsowany z marszu, zwłaszcza że jest on równocześnie 50% zniesieniem październikowego impulsu i otwarciem luki hossy z 16.10. Przebieg najbliższych sesji jest uzależniony od testu wsparcia na 650 pkt. Na razie jest ono wytrwale bronione. Niestety, oscylatory nie dają podstaw, by sądzić, że indeks znalazł poziom równowagi. MACD zmierza w stronę 0, RSI i ROC(21) znalazły się już poniżej poziomu równowagi. Średnie CCI zniżkuje i wygenerowanie sygnału kupna z pewnością nie jest kwestią 1-2 sesji. Reasumując, powrót do krótkoterminowych inwestycji w tym segmencie rynku należałoby odłożyć do momentu zamknięcia sesji ponad oporem na 670 pkt., dla średniego terminu byłby to poziom 680 pkt.