- Jest nam bardzo trudno namówić spółki na spotkania z inwestorami. Tymczasem firmy giełdowe powinny zrozumieć, że spotkania z akcjonariuszami to podstawowe narzędzie relacji inwestorskich. Chodzi zarówno o prezentowanie osiągnięć i wizji rozwoju, jak i tłumaczenie przyczyn kłopotów. Jeśli takiej wizji nie ma, to znaczy, że biznes chyli się ku upadkowi - mówił podczas wczorajszej, dziesiątej już edycji FIG, Piotr Kamiński, wiceprezes zarządu GPW.

Niestety, również wczorajsze spotkanie dowodzi, że władze spółek najchętniej stosują najłatwiejszą strategię - chowanie głowy w piasek. Początkowo w spotkaniu mieli uczestniczyć przedstawiciele Kogeneracji, Softbanku, Optimusa i Jelfy. Ostatecznie na kontakt z inwestorami zdecydowały się jedynie ostatnie dwie firmy. Dlaczego? Przyczyn można się domyślać: bardzo słabe wyniki skonsolidowane Softbanku za III kwartał i podejrzenia o kradzież węgla w Kogeneracji. Po co w takich sytuacjach spotykać się z inwestorami?

Gdy pojawią się kłopoty - głowa w piasek.