Indeks WIG w dalszym ciągu utrzymuje się powyżej lokalnego szczytu z 29 października (13 957 pkt.), niemniej obecna sytuacja techniczna nie daje dużych szans na jego obronę w ciągu kilku najbliższych dni. Na wczorajszej sesji bowiem niedźwiedziom udało się sforsować pierwsze wsparcie, jakie wyznaczała średnia krocząca SK-15, która aż pięciokrotnie dawała odpór niedźwiedzim atakom podczas ostatnich sesji. Niestety, stopniową przewagę niedźwiedzi zaczynają potwierdzać także wskaźniki. Widać to wyraźnie na Ultimate Oscillator, który naruszył wczoraj swoją przyspieszoną, wzrostową linię trendu. Sygnał sprzedaży wygenerował już także MACD, RSI 14 oraz wskaźnik impetu, a Price ROC dotarł do swojej linii równowagi. Dlatego też coraz bardziej prawdopodobna wydaje się kapitulacja byków i powrót do spadków, których dynamika może przybrać na sile wraz z przełamaniem w dół poziomu 13 957 pkt. Spodziewane spadki mogą zostać wyhamowane w okolicy poziomu 13 350 pkt., a więc przez barierę popytową, jaką wyznacza średnia SK-45. Z drugiej strony, w pesymistycznym scenariuszu dopuszczalny też jest powrót na poziom 13 100 pkt., a więc na linię szyi podwójnego dna. Taki zasięg spadku jest możliwy z punktu widzenia zachowania, zapoczątkowanego w połowie października, trendu wzrostowego.