Większość amerykańskich inwestorów była przygotowana na tak pesymistyczne dane, tym bardziej że gospodarkę USA dodatkowo osłabił atak terrorystyczny z 11 września. Także na GPW nie wywołały one dużej reakcji.
Większe niż się spodziewano zmniejszenie zapasów, wyższy deficyt handlowy oraz mniejsze niż szacowano wydatki rządowe mające na celu stymulację osłabionej po terrorystycznym ataku z 11 września gospodarki spowodowały, że spadek PKB okazał się znacznie silniejszy, niż prognozowano. Pierwotnie oczekiwano, że wskaźnik ten spadnie o 0,4%, a ostatnio analitycy szacowali, że zmniejszy się o 1%.
Departament Handlu USA komentując opublikowane wyniki podkreślił, że wydatki konsumpcyjne w tym kraju, będące tradycyjnie najsilniejszym motorem napędowym gospodarki, wzrosły w III kwartale w najwolniejszym tempie od ośmiu lat i jeśli ta tendencja się nie zmieni, nie ma co liczyć na lepsze wyniki w kolejnych kwartałach.
Niepokój wzbudził fakt, że PKB zmniejszył się więcej niż się spodziewano, mimo że Zarząd Rezerwy Federalnej zdecydował się w tym roku na bezprecedensową serię 10 z rzędu obniżek stóp procentowych, łącznie o 4,5 pkt. proc. Pocieszeniem jest jednak, że w ostatnich wywiadach przedstawiciele amerykańskiego banku centralnego podkreślali, że wciąż jest miejsce do dalszych obniżek oprocentowania, by pobudzić popyt konsumpcyjny.
Amerykańcy ekonomiści spodziewają się jeszcze silniejszego spadku PKB w IV kwartale br., o 1,9%, co będzie oznaczać z definicji, że gospodarka USA znalazła się w fazie recesji, pierwszej od 1991 r. Jednak - ich zdaniem - w I kwartale przyszłego roku można już liczyć na wzrost gospodarczy na poziomie ok. 0,5%.