Najczęstszą dolegliwością spotykającą osoby pracujące w biurach jest tzw. OMD (occupational musculoskeletal disorders), czyli zaburzenia mięśniowo-szkieletowe. Związki między OMD a pracą przy komputerze są badane i okazuje się, że korzystanie z peceta nie jest prawdopodobnie jedyną przyczyną tego schorzenia. Wiadomo już jednak, że niewątpliwy wpływ na ich powstawanie ma praca z myszką i klawiaturą.
Ostrożnie z myszką
OMD w przypadku pracy z komputerem ma dwie zasadnicze postaci. Pierwszy to tzw. carpal tunnel syndrom (zespół cieśni kanału nadgarstka), drugi - mouse injury (tzw. defekt myszy). Szacuje się, że 2/3 czasu pracy z komputerem zajmuje właśnie obsługa myszy.
Choć OMD nie powoduje kalectwa, stanowi poważny problem nie tylko dla pracowników, ale i dla pracodawców, ponieważ zmniejsza efektywność zatrudnionych. Wkrótce chorzy będą także obciążeniem dla systemu ubezpieczeń. Już dziś OMD dotyczy 40 mln Europejczyków i stanowi 40-50 procent wszystkich dolegliwości związanych z wykonywaniem pracy. Nie ma danych, ile z tych osób pracuje z komputerem, ale należy spodziewać się, że ich liczba jest duża i będzie stale rosnąć.
Koszt ponoszony przez firmy w Wielkiej Brytanii w związku ze stwierdzeniem choroby zaliczanej do OMD wynosi od 5251 do 11 498 funtów na jeden przypadek. Szacunki dotyczące innych krajów Unii Europejskiej pozwalają stwierdzić, że ogólne koszty mogą zawierać się w przedziale 0,5 do 2 proc. PKB, co jest znaczącym obciążeniem dla gospodarki UE.