Reklama

Szlachetne zdrowie

"Używanie sprzętu komputerowego może prowadzić do groźnych chorób" - ostrzeżenie widniejące na niektórych klawiaturach i myszkach jest niestety prawdziwe.

Publikacja: 05.12.2001 08:03

Najczęstszą dolegliwością spotykającą osoby pracujące w biurach jest tzw. OMD (occupational musculoskeletal disorders), czyli zaburzenia mięśniowo-szkieletowe. Związki między OMD a pracą przy komputerze są badane i okazuje się, że korzystanie z peceta nie jest prawdopodobnie jedyną przyczyną tego schorzenia. Wiadomo już jednak, że niewątpliwy wpływ na ich powstawanie ma praca z myszką i klawiaturą.

Ostrożnie z myszką

OMD w przypadku pracy z komputerem ma dwie zasadnicze postaci. Pierwszy to tzw. carpal tunnel syndrom (zespół cieśni kanału nadgarstka), drugi - mouse injury (tzw. defekt myszy). Szacuje się, że 2/3 czasu pracy z komputerem zajmuje właśnie obsługa myszy.

Choć OMD nie powoduje kalectwa, stanowi poważny problem nie tylko dla pracowników, ale i dla pracodawców, ponieważ zmniejsza efektywność zatrudnionych. Wkrótce chorzy będą także obciążeniem dla systemu ubezpieczeń. Już dziś OMD dotyczy 40 mln Europejczyków i stanowi 40-50 procent wszystkich dolegliwości związanych z wykonywaniem pracy. Nie ma danych, ile z tych osób pracuje z komputerem, ale należy spodziewać się, że ich liczba jest duża i będzie stale rosnąć.

Koszt ponoszony przez firmy w Wielkiej Brytanii w związku ze stwierdzeniem choroby zaliczanej do OMD wynosi od 5251 do 11 498 funtów na jeden przypadek. Szacunki dotyczące innych krajów Unii Europejskiej pozwalają stwierdzić, że ogólne koszty mogą zawierać się w przedziale 0,5 do 2 proc. PKB, co jest znaczącym obciążeniem dla gospodarki UE.

Reklama
Reklama

Dlaczego szkodzi

Czynniki, które mają wpływ na powstawanie dolegliwości związanych z pracą przy komputerze, można podzielić na: psychiczne, medyczne i ergonomiczne. Badania wykazują np., że praca może być uciążliwa głównie ze względu na obciążenie układu mięśniowo-szkieletowego (stała pozycja siedząca, nacisk na dyski międzykręgowe, wykonywanie z dużą częstotliwością ruchów monotypowych, czyli np. obsługa klawiatur). Jednostronne i ubogie zaangażowanie mięśni jest sprzeczne z fizjologią człowieka, dlatego pojawiają się bóle, zmęczenie wzroku i stres. Błędem z dziedziny ergonomii mającym wpływ na występowanie problemów ze wzrokiem, jest m.in. brak zachowania odpowiednich odległości między powierzchniami klawiatury, ekranu, dokumentu i niewłaściwe usytuowanie monitora oraz nieodpowiedni mikroklimat pomieszczenia. Objawy zmęczenia oczu to nie tylko zaczerwienienie, zamazanie obrazu, światłowstręt, niemożność długiego czytania. Mogą to być także bóle i zawroty głowy, skurcze mięśni, zaburzenia żołądkowe. Zbadano tzw. krytyczny punkt - czas między 4. a 5. godziną pracy to początek objawów dyskomfortu, gdzie pojawia się ból głowy i dolegliwości wzrokowe. Dyskomfort, jak zapewniają lekarze, jest przemijający i nie powoduje trwałego uszkodzenia wzroku.

Siedzieć lepiej

Specyfiką pracy przy komputerze jest obciążenie statyczne okolic barku (tzw. obręczy barkowej) i przedramion, niezbędne do utrzymania ręki w pozycji umożliwiającej obsługę klawiatury, obciążenie mięśni karku, rąk (ruchy monotypowe), zwiększone ciśnienie w dyskach międzykręgowych.

Wbrew pozorom, wysiłek statyczny powoduje szybsze objawy zmęczenia niż dynamiczny (następuje przedłużony ucisk mięśnia na naczynia krwionośne, powodujący zły przepływ krwi). Zaburzenia układu mięśniowo-szkieletowego dotyczą najczęściej szyi, barku, ramion i rąk oraz odcinka lędźwiowego.

Jak ratować kręgosłup? Stosować: podpórki pod plecy na wysokości lędźwi i podłokietniki. Podstawa to stabilne krzesło (pięciopodporowe) o odpowiednio ustawionej wysokości, w celu uniknięcia ucisku pod kolanami.

Reklama
Reklama

Ogólna zasada: wszystkie elementy powinny mieć jak najwięcej możliwości regulacji wysokości, kątów nachylenia, wzajemnego położenia. Często powodem bólu barku jest zbyt wysokie ustawienie klawiatury. Powinna ona być usytuowana w tzw. linii pośrodkowej ciała (kąt między ramieniem a przedramieniem opartym na podłokietniku powinien mieć 90 stopni). Częstym błędem jest również zbyt wysokie ustawienie monitora. Szyja może boleć od naprzemiennej obserwacji monitora i dokumentu oraz klawiatury. Ważne jest więc dobre ich ustawienie względem siebie, a górna krawędź ekranu nie powinna znajdować się powyżej oczu. Zalecaną pozycją rąk podczas obsługi klawiatury jest "fruwanie" nad klawiaturą. Istotne, żeby ręka nie była nadmiernie wygięta i by nie opierała się o kant stołu na wysokości nadgarstka. Stół powinien mieć blat z przodu zaokrąglony, w jasnych, pastelowych kolorach. Czerń jest wykluczona.

Niepokój lekarzy wzbudza także kwestia wpływu pól elektromagnetycznych emitowanych przez komputer. Chodzi o zagrożenia w okresie ciąży i choroby skóry. Nie znaleziono wystarczających powodów, dla których kobiety w ciąży nie miałyby pracować przy komputerze, ale wedle przepisów, ich czas pracy przy monitorze powinien być ograniczony do 4 godzin.

Badany jest także wpływ pola elektromagnetycznego, elektrostatycznego, promieniowania UV na występowanie chorób skóry. Emisja światła UV jest mała, ale może u osób nadwrażliwych spowodować zaburzenia.

Monitory są źródłem szerokiego spektrum pól i fal elektromagnetycznych, ale w świetle aktualnej wiedzy są one na tyle małe, że nie powodują skutków zdrowotnych. Dużo mówi się także o szkodliwości promieniowania jonizującego. Pocieszające jest jednak to, że promieniowanie w odległości pół metra od monitora jest o połowę mniejsze niż 5 cm przy kineskopie.

Humanitarne

przepisy

Reklama
Reklama

Polskie przepisy BHP uwzględniają niektóre zagrożenia związane z pracą na komputerze. Najnowsza ich wersja jest już oparta na dyrektywach Unii Europejskiej. Czytamy w nich m.in., że z powodu obciążenia narządu wzroku i wymuszonej pozycji ciała przy obsłudze monitora, pracodawca musi zapewnić pracownikom po każdej godzinie nieprzerwanej pracy zmianę rodzaju wykonywanych czynności na nie obciążające wzroku i pozwalające na zmianę pozycji ciała. Jeśli nie ma takiej możliwości, po każdej godzinie należy zapewnić pracownikom co najmniej 5-minutową przerwę wliczaną do czasu pracy.

Przepisy nakładają na pracodawcę także obowiązek zapewnienia pracownikom okularów (jeśli okulista wskaże taką potrzebę). Warto zauważyć, że przepis ten dotyczy wyłącznie okularów przeznaczonych do pracy przy monitorze ekranowym, nie tych stosowanych do codziennego, stałego użytku.

Przepisy przepisami, ale o zdrowie i higienę pracy przy komputerze wszyscy muszą przede wszystkim zadbać sami użytkownicy. Każdy, kto nie chce mieć bólu oczu, barków, kręgosłupa i nadgarstków, powinien przyjrzeć się swojemu stanowisku pracy. n

Anna Twardowska

W tekście wykorzystano informacje z publikacji Microsoft Healthy Computing Guide

Reklama
Reklama

Jak uniknąć dolegliwości

4 Pozycja powinna być naturalna - bez zbędnych "wygięć" kończyn, kręgosłupa, szyi.

4 Nogi w kolanach muszą być ugięte pod kątem prostym.

4 Ręce w łokciach także zgięte pod kątem prostym.

4 Dłonie powinny lekko "fruwać" nad klawiaturą, nie należy podczas pisania opierać nadgarstków i dłoni o blat stołu. Podkładki pod klawiatury służą do odpoczynku dłoni, kiedy nie piszemy. Podczas takich przerw nie należy za to opierać dłoni o ostry kant blatu stołu.

Reklama
Reklama

4 Monitor trzeba ustawić na wprost oczu, tak aby nie pochylać ani nie zadzierać głowy. Uwaga ta nie dotyczy osób noszących okulary dwuogniskowe, które mogą mieć monitor umieszczony nieco niżej.

4 Najlepsze są krzesła zapewniające podparcie dla części lędźwiowej kręgosłupa. Do ustalenia optymalnej pozycji nóg pomocna będzie podpórka pod stopy.

4 Przy korzystaniu z dokumentów papierowych, warto je umieścić przy monitorze na wprost, np. za pomocą specjalnego uchwytu.

4 Monitor należy ustawić w takim miejscu, aby unikać refleksów na ekranie.

4 Podczas pisania i korzystania z myszki nie używać zbędnej siły.

Reklama
Reklama

4 Po godzinnej pracy potrzebna jest co najmniej 5-minutowa przerwa.

4 Nie można lekceważyć nawetObjawy te trzeba zgłosić lekarzowi - nieleczone mogą przerodzić się w trwałe schorzenia.

Nieprzyjazne PC?

Czy obecnie używane komputery są nieprzyjazne, nieefektywne i utrudniają pracę? Tak twierdzi Defense Advanced Research Project Agency (DARPA), ta sama agencja, która stworzyła wczesny internet. Komputery w swej obecnej formie zmuszają nas do pracy według własnych reguł, wymagają szeregu najczęściej wystukiwanych na klawiaturze poleceń, są skomplikowane w użyciu czy naprawie, nieefektywne, jeśli chodzi o czas potrzebny do wprowadzenia informacji. Agencja przeznaczyła już 10 milionów dolarów (z planowanych 40 milionów) dla Carnegie Mellon University, Georgia Institute of Technology, University of California w Berkeley oraz University of Washington, w celu opracowania nowego systemu komputerowego, który byłby w stanie słuchać i obserwować swego użytkownika, a wszystko to w oparciu o sztuczną inteligencję. Będzie to tzw. invisible computing, w którym najważniejsza jest zdolność wykorzystania uwagi użytkownika, a nie takie dane techniczne jak pojemność pamięci, szybkość procesora czy zasoby sieci. Tak więc, już niedługo zniknąć miałyby komputery, którym trzeba wpisywać każde polecenie. Zamiast tego uczestniczyłyby one w zaspokajaniu potrzeb użytkowników poprzez samodzielne zbieranie i opracowywanie danych. Największym atutem przemawiającym za sukcesem przedsięwzięcia (podejmowane są już próby tego typu, głównie w laboratoriach Xeroksa oraz IBM) jest to, iż nowe komputery mają powstać nieomal w całości w oparciu o już dostępną technologię.

Ciężki rok

dla Linuksa

Najwyraźniejszym sygnałem trudnych czasów dla Linuksa jest pojawienie się tylko dwóch firm zajmujących się dystrybucją i wdrażaniem tego systemu na tegorocznej konferencji Comdex (dla porównania, w ubiegłym roku było ich 150). Tym bardziej zaskakująca jest stale rosnąca popularność Linuksa, który wprawdzie wyparty został z Wall Street, ale rozprzestrzenia się na Main Street (czyli w handlu detalicznym). Doskonale konkuruje tu z dość drogimi rywalami, głównie Microsoftem oraz Sun Microsystems. Coraz więcej firm najprzeróżniejszych branż instaluje ten system do zarządzania swoimi stronami internetowymi, prowadzenia baz danych, inwentaryzacji oraz prowadzenia księgowości. Według danych IDC, Linux jest najszybciej rozprzestrzeniającym się systemem operacyjnym dla serwerów. Udział Linuksa w tym rynku, jeśli chodzi o nowe instalacje oraz tzw. upgrade, wyniósł w 2000 r. 27 proc. Wyprzedzał go jedynie Microsoft z udziałem rzędu 42 procent. W 2005 roku udział Linuksa ma się zwiększyć do 41 procent.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama