Jeśli nie to obraz rynku po dzisiejszych notowań będzie bardzo zły. Jeśli tak to pozostanie nadzieja, że mieliśmy do czynienia tylko z ruchem powrotnym, ale ta nadzieja ze względu na duże obroty na spadku i konsekwentną dystrybucję akcji przez cały dzień przy znakomitych nastrojach na europejskich giełdach ma małe szanse znaleźć potwierdzenie w rzeczywistym przebiegu zdarzeń.
Na południową stronę przechodzą kolejne spółki. Cały dzisiejszy wzrost zniwelowała TP.S.A., więc tworzy się wysoka czarna świeca, obrazująca nieudany test krótkoterminowej linii spadkowej. To wskazuje, że będziemy mieli do czynienia z dalszą częścią przeceny tej spółki.
Ale klucz do rozszyfrowania perspektyw rynku leży w zachowaniu spółek z sektora bankowego. To one w dużym stopniu ograniczały spadki indeksu przez minione dwa tygodnie. W skład WIG20 wchodzi 5 banków, z których 4 ma podobny udział w indeksie. Największy z nich wypada dziś fatalnie, ale pozostałe nadal prezentują się dobrze. Symboliczne zniżki BRE i BZ WBK można traktować jako niewielką rysę na szkle. Jednak ze względu na większe, niż dzień wcześniej obroty można się zastanowić, czy ta rysa nie rozpocznie procesu kruszenia trendu wzrostowego. Przecież BZ WBK nie przebił się na razie powyżej poprzedniej górki, choć do utworzenia podwójnego szczytu jeszcze droga daleka. Wydaje mi się, że zachowanie banków w nadchodzących dniach zadecyduje o tym, czy będziemy mieli dalszą część korekty, tym razem bardziej dynamiczną, głęboką i o dużej szerokości rynku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu