Reklama

EBC ostrzega przed uzależnieniem NBP

Im bliżej do grudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, tym bardziej narasta konflikt miedzy nią a rządem. Jeśli RPP nie obniży stóp, w konflikt może włączyć się Sejm i ograniczyć jej niezależność. W piątek przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego ostrzegli przed takim rozwiązaniem i stwierdzili, iż status banku centralnego będzie mieć wpływ na decyzję o dopuszczeniu kraju do strefy euro.

Publikacja: 08.12.2001 07:38

Premier Leszek Miller domaga się od RPP obniżki stóp procentowych jeszcze w grudniu o 150 pkt. bazowych. W piątek, w wywiadzie radiowym, powtórzył to żądanie. Jego zdaniem, jeśli nie dojdzie do obniżki stóp procentowych, będzie to oznaczało, iż między obiema Radami - Polityki Pieniężnej i Ministrów - istnieje spór, który powinien rozsądzić parlament. Tymczasem członkowie RPP w bardziej lub mniej zawoalowany sposób dają do zrozumienia, że w najbliższych miesiącach cięć nie będzie. Taka sugestia padła już na konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu Rady, a w opinii Rady o budżecie pojawiło się ostrzeżenie przed możliwością nie tylko zahamowania obniżek, ale nawet wzrostem stóp procentowych.

Jeśli decyzja w sprawie RPP zostanie złożona w ręce posłów, zapewne dojdzie do zmiany ustawy o NBP, która precyzuje zadania Rady, i ograniczenia niezależności tego gremium. Przedstawiciele większości ugrupowań parlamentarnych wielokrotnie twierdzili, iż należy ją zobowiązać do dbania nie tylko o niską inflację, ale także o wzrost gospodarczy czy poziom bezrobocia.

Innym sposobem uzyskania większej kontroli nad RPP byłoby powiększenie liczby jej członków. Nowi członkowie, powołani przez obecną koalicję rządzącą, byliby zapewne bardziej skłonni do współpracy z rządem i szybszego cięcia stóp.

Przeciw ograniczeniu niezależności RPP jest minister finansów Marek Belka. Jego zdaniem, możliwość zwiększenia liczby członków to zaledwie propozycja i tak należy ją traktować. Poza tym, minister finansów nie spodziewa się kolejnej redukcji stóp przed uchwaleniem ustaw okołobudżetowych, co nastąpi zapewne w styczniu.

Argumentem za szybką redukcją stóp może być zły stan gospodarki. Według ministra finansów, ani III kw., ani IV kwartał tego roku nie przyniosą ożywienia.

Reklama
Reklama

- W I kwartale 2002 r. polska gospodarka osiągnie najniższy pułap wzrostu - powiedział M. Belka. - Pewnego ożywienia można się ewentualnie spodziewać w II połowie przyszłego roku.

Ministerstwo Finansów szacuje, że wzrost gospodarczy w III kwartale wyniesie 0,6% PKB, w IV kwartale tego roku wyniesie 1,1-1,2% PKB, a w całym 2001 roku 1,2% PKB. W roku przyszłym zaś, wg prognoz budżetowych, PKB wzrośnie zaledwie o 1%. Nieco lepsze perspektywy dla Polski widzi agencja ratingowa Standard&Poor`s, która wprawdzie szacuje tegoroczny wzrost na 1,1% PKB, ale w przyszłym roku oczekuje już 1,5% PKB, a w roku 2003 - 3% wzrostu PKB.

Przed ograniczaniem niezależności RPP ostrzegają przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego.

- Jesteśmy zaniepokojeni, że niezależność banków centralnych w niektórych krajach aspirujących do Unii jest zagrożona - powiedział Tommaso Padoa Schioppa, członek rady EBC. - W niektórych krajach banki centralne zostały zaatakowane - było tak w Czechach, a teraz z taką sytuacją mamy do czynienia w Polsce.

Jego zdaniem, wzrost liczby członków RPP może ją uzależnić od decyzji politycznych.

Z kolei Juergen Stark, wiceprezes Bundesbanku, powiedział, iż niezależność banków centralnych będzie brana pod uwagę przy ocenie krajów wchodzących do strefy euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama