Budapeszt
Wbrew ogólnej tendencji spadkowej przeważającej w piątek na czołowych giełdach światowych, do wyraźnej zwyżki indeksu giełdowego doszło w Budapeszcie. BUX zyskał 1,4%, by zakończyć dzień na poziomie 7312,84 pkt. Zawdzięczał to w bardzo dużym stopniu jednej z największych spółek na rynku - koncernowi naftowemu MOL. Coraz większe szanse na sprzedaż przez niego jeszcze w tym roku nierentownej działalności w branży gazowej sprzyjały zakupom walorów tej spółki i zdrożały one aż o 3,2%. Nadal rosły też notowania firmy komputerowej Synergon (+5,5%), który otrzymał lukratywny kontrakt rządowy.
Praga
Czeska giełda podążyła w piątek w ślad za czołowymi rynkami zachodnimi i również tam doszło do spadku cen akcji. - Walory blue chips zostały wyraźnie przecenione, ich perspektywy rysują się teraz dość dobrze, więc nie spodziewałbym się, by korekta potrwała długo - uspokajał w rozmowie z Reuterem Petr Zajic z biura maklerskiego Conseq Finance. Ostrzegł jednak, że bardzo wiele zależy od tego, jak będzie się kształtować koniunktura na największych giełdach. - Nie zapominajmy, że najnowsze dane makroekonomiczne z rynków zachodnich nie napawają zbytnim optymizmem - dodał P. Zajic. Taniały m.in. wyraźnie papiery czeskich koncernów telekomunikacyjnych - Cesky Telecom (-1,5%) i Ceske Radiokomunikace (-2,5%), jednak niewielki wpływ na to - zdaniem analityków - miało piątkowe przyznanie licencji UMTS w Czechach. Spadkom liderował koncern energetyczny CEZ, którego papiery staniały o 3,2%. Indeks PX 50 stracił w tych okolicznościach 1,15% i zakończył tydzień na poziomie 396,4 pkt., spadając znów poniżej ważnej bariery 400 pkt.
Moskwa