Ostatnia sesja tygodnia rozpoczęła się od sporej zniżki indeksu największych spółek i lekkiej paniki strony podażowej, aby tuż po godzinie 11.00 rozpocząć zdecydowany atak popytu. Sił bykom wystarczyło do godz 14.00, po czym ponownie zaatakowały niedźwiedzie.
WIG20 od dłuższego już czasu zmaga się z linią wielomiesięcznego trendu spadkowego. Bardzo interesujące obserwacje w tym ważnym technicznie momencie można poczynić, wspomagając się wykresem indeksu cenowego szerokiego rynku akcji. Tam widać bardzo wyraźnie bezproblemowe przebicie takiej samej linii trendu spadkowego, a niedawna spadkowa korekta spowodowała tylko wystąpienie ruchu powrotnego i odbicie od tej linii ponownie w górę. Jest to z pewnością bardzo zastanawiające i podpowiada, że po zakończeniu korekty powinniśmy być świadkami następnego ruchu wzrostowego.
Znacznym oporem krótkoterminowym stała się średnia krocząca SK-15. Jej zdecydowane przebicie w górę lub dół powinno określić dalszy kierunek ruchu indeksu.
Główny oscylator średnioterminowy MACD wyhamował swój spadek ponad linią równowagi i już niedługo powinien albo ją przebić z góry, albo zakręcić w górę i przełamać opór linii sygnalnej.
Utworzona w mijającym tygodniu biała świeca zdołała częściowo zniwelować negatywny charakter niedawnej formacji zasłony ciemnej chmury. Nie jest to jeszcze sygnał kupna, którym będzie dopiero silne przebicie linii trendu spadkowego.