W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,055 zł, za euro 3,62 zł, odpowiadało to 11,15% powyżej parytetu. Po godzinie byliśmy na 11,5%, a poziomy wynosiły wtedy 4,043 i 3,605. Potem zdecydowanie przeważyła podaż. O 14.00 osiągnęliśmy dzienne minimum, czyli 10,3%. Dolara ceniono na 4,10 zł, wspólną walutę na 3,652 zł. Koniec dnia przyniósł wzmocnienie. Na zamknięciu było 4,07 i 3,621 zł, odpowiadało to 10,9%.
W ciągu dnia doszło do silnego spadku wartości złotego. Przyczyniło się do tego kilka elementów. Po pierwsze, doszło do realizacji zysków spekulacyjnych. Po drugie, na rynek dotarły kolejne niepokojące informacje z Argentyny. Kraj ten jest coraz bliżej silnej dewaluacji waluty. Po trzecie wreszcie, niepokój wprowadziły wieści o tym, że agencja ratingowa S&P obniżyła perspektywę dla Polski z pozytywnej do stabilnej. Potem okazało się, że informacja dotyczy obniżki sierpniowej, nie jest to zatem żadna nowość. Optymizm więc wzrósł i kończyliśmy mniej więcej na poziomie z czwartku.
W rozpoczynającym się tygodniu powinniśmy poznać poziom wykonania deficytu budżetowego w listopadzie. Poza tym żadne ważne dane makroekonomiczne nie będą publikowane. Możemy za to nadal obserwować konflikt między RPP a rządem. No i trzeba pilnie śledzić rozwój sytuacji w Argentynie.
Piątkowa porcja informacji z Niemiec potwierdza wyhamowywanie gospodarki tego kraju. Produkcja przemysłowa spadła w październiku o 4,0% rok/rok. Tempo spadku jest zatem większe, niż miesiąc wcześniej (2,4%). Analitycy oczekiwali zmniejszenia o 2,9%. Jednocześnie doszło do spadku inflacji z 2,0% rok/rok do 1,7% rok/rok. Informacje te wpływały negatywnie na wspólną walutę w pierwszej części dnia. Po otwarciu na 0,8936 dotarła ona do 0,8910 wczesnym po południem.
Jednak do największych zmian doszło po południu, kiedy poznaliśmy dane o rynku pracy w USA. Chodzi przede wszystkim o informacje o bezrobociu, którego poziom w listopadzie wzrósł do 5,7% z 5,4% w październiku. Analitycy oczekiwali wzrostu, ale nieco niższego, do 5,6%. Wspólna waluta skokowo zyskała i dotarliśmy do 0,894. Z kolei wskaźnik University of Michigan Confidence wprowadził nieco optymizmu. Osiągnął on 85,8 punktu. Poprzednio było 83,9, średnia prognoz to 84,5. Kończyliśmy więc dzień na 0,891 USD.