Dziś pozwoliły na przełamanie dwóch ważnych wsparć, co zdaje się przesądzać bieg zdarzeń na parkiecie przynajmniej w perspektywie kilkunastu najbliższych sesji, o ile nie w horyzoncie najbliższych tygodni. O ile można mieć pewne zastrzeżenia, co do wielkości obrotów, towarzyszących przełamaniu linii szyi takiej formacji, to spadek i zamknięcie sesji poniżej 1246 pkt., gdzie znajduje się dołek z minionego tygodnia, przekona o tym, że niedźwiedzie naprawdę nie żartują. Jeśli uda się dziś obronić 1246 pkt. to stworzy się możliwość chwilowego odreagowania, co jednak nie zmieni oceny perspektyw rynku.
Dwa elementy dzisiejszych notowań są ważne. Jeden to duża szerokość spadkowego rynku. Przed zniżkami zdołały obronić się jedynie średnie spółki, na których płynność jest żenująca. Warto odnotować, że Pekao i TP.S.A. spadły przy niewielkiej aktywności inwestorów, a dobrze bronił się PKN, ale to nie zmienia negatywnej oceny dzisiejszych zdarzeń. Drugim elementem jest coraz bardziej widoczna słabość sektora bankowego, który ma duże udziały w indeksach. BZ WBK utworzył formację podwójnego szczytu, po raz kolejny spadły PBK i BRE.
Trudno ocenić, jaki może być wpływ notowań na zagranicznych giełdach na to co stanie się u nas. Wobec wymienionych złych sygnałów skłaniam się do tezy, że ewentualne wzrostu tylko chwilowo poprawią nastroje, a dalsze spadki jeszcze bardziej pogorszą nastroje naszych inwestorów. Wobec tak fatalnej sesji, jak dzisiejsza trudno szukać pozytywnych znaków i nie ma też chyba takiej potrzeby. Sytuacja się wyjaśniła. Wyjaśniła się na korzyść niedźwiedzi.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu