Zwracają oni uwagę, że portfel uzyskanych przez Prokom zamówień jest dziś o 20% większy niż przed rokiem. Na tej podstawie przyszłoroczny wzrost zysku szacują na 19%, a przeciętną roczną stopę wzrostu zysku w ujęciu składanym w okresie 3 lat - na 16,7%. Niższa obecnie o 47% niż w przypadku europejskich spółek porównywalnych relacja C/Z dla Prokomu, szacowana na 2002 r. na 14,1 może się zwiększyć - wskazują analitycy.

Chociaż dziś analitycy CSFB patrzą na Prokom przychylniej niż w połowie listopada, gdy zalecali go do trzymania, to ponownie wyrażają zaniepokojenie z powodu "wzbudzającego znaki zapytania" stanu nadzoru właścicielskiego w spółce. Główną przyczyną tego zaniepokojenia jest zaangażowanie się Prokomu szacowane na 380 mln zł w prywatną spółkę będącą własnością Ryszarda Krauze - Prokom Investment. Właśnie dlatego - twierdzą oni - dla inwestorów mniejszościowych akcje Prokomu są warte mniej niż dla jego założyciela, prezesa i posiadacza pakietu kontrolnego w jednej osobie, a różnicę tę ocenili na 18%.

Mimo tych zastrzeżeń, CSFB uważa, że Prokom jest spółką atrakcyjną. Dlaczego zatem dynamika jego notowań nie dorównuje rynkowi? Może to być skutek anulowania przetargu na zintegrowany system rozliczania rachunków telefonicznych rozpisanego przez TP SA i możliwego znacznego opóźnienia decyzji PZU dotyczącej zamówienia zintegrowanego systemu informatycznego (których CSFB nie uwzględnia w swoich prognozach). Kolejną przyczyną może być możliwość powstania na rynku "nawisu" obligacji zamiennych Prokomu, zwłaszcza że - zdaniem tego banku - większość potencjalnych nabywców tych obligacji już posiada akcje Prokomu. Właśnie oferta obligacji zamiennych - sądzi CSFB - mogła spowodować negatywny nastrój wśród akcjonariuszy, bowiem przypomniała im o lokatach, jakich Prokom dokonał w spółkach powiązanych. Analitycy przypominają, iż jeszcze w sierpniu skrytykowali plany wyemitowania owych obligacji, uważając, że Prokom powinien wpierw odzyskać kapitał przekazany do... Prokom Investment. W sierpniu emisję tę CSFB uznał za działanie rozwadniające pakiety posiadanych przez inwestorów akcji i uznał ją za przejaw dalszego pogorszenia nadzoru właścicielskiego w Prokomie.

Jedną z przyczyn niedoceniania Prokomu przez rynek może być też - zdaniem analityków - wprowadzenie od stycznia 2002 r. 22-proc. podatku VAT na licencje na oprogramowanie. Sądzą oni jednak, że spółka będzie mogła większość tego obciążenia przenieść na klientów, a zatem nie wywrze ono istotniejszego wpływu na zysk netto.

Ponieważ nienadążanie akcji Prokomu za rynkiem nie wynika z parametrów fundamentalnych - stwierdzono - stwarza ono okazję do kupna. Tegoroczny skorygowany zysk netto na jedną akcję CSFB szacuje na 6,18 zł, przyszłoroczny - na 7,37 zł, zaś rentowność zainwestowanego kapitału - odpowiednio na 14% i 32%.