Dla WIG20 najbliższe poziomy wsparcia i oporu to 1210 i 1237 pkt. Taki przebieg notowań wskazuje, że żaden z nich dziś nie zostanie przekroczony i nie daje szans na określenie, w którą stronę rynek podąży jutro, bo w dalszej perspektywie można spodziewać się dalszych spadków.
Symptomatyczne było zachowanie w pewnym momencie Pekao, gdzie po długo trwającej wymianie akcji na poziomie 80,50 - 80,90 zł, kurs przekroczył 81 zł. Zaraz jednak pojawiła się wyraźna podaż i kupujący spasowali. To potwierdza diagnozę, iż losy poszczególnych sesji zależą od aktywności sprzedających, bo na popyt nie ma co liczyć w tej chwili. A podaż staje się bardziej agresywna w momencie pogarszania się nastrojów zagranicą i "mięknie", gdy jest nadzieja na wzrosty na tamtych giełdach.
Dlatego tak ważne dla możliwości powstrzymania głębszej przeceny u nas jest obrona przez Nasdaq linii trendu wzrostowego, zaczepionej o dołek z połowy września. Jej przebieg nie pozostawia aktualnie zbyt dużo miejsca na spadek. Znajduje się ona na wysokości 1980 pkt. i zbiega się z podstawą białego korpusu z 5 grudnia. Poniżej otwiera się luka hossy, więc widać, że wsparcie jest bardzo solidne. Wynikają z tego dwa wnioski. Nie będzie łatwo przełamać taką barierę, ale jeśli już to się stanie sygnał, wygenerowany w taki sposób, będzie bardzo silny i nie pozostawi pola do optymistycznej interpretacji. Dziś kontrakty na Nasdaq podlegają sporym wahaniom, co obrazuje niezdecydowanie inwestorów. Przed południem zyskiwały 18 pkt., potem rosły tylko o 3 pkt., by obecnie być 10 pkt. na plusie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu