Analitycy są zgodni - na razie niebezpieczeństwa bankructwa nie ma. - Musiałby się zrealizować bardzo czarny scenariusz, w którym dochodzi do gwałtownych zmian politycznych, wskutek których wzrósłby ogromnie dług publiczny, co wymagałoby zmiany konstytucji, a rezerwy walutowe zostałyby roztrwonione - powiedział Jacek Wiśniewski, kierownik zespołu prognoz i analiz rynkowych w Pekao SA. - Jednak biorąc pod uwagę perspektywę wejścia Polski do Unii Europejskiej w ciągu 2-3 lat oraz późniejszego wstąpienia do unii monetarnej, nie sądzę, abyśmy mieli jakiekolwiek kłopoty.
Wstąpienie Polski do UE to jeden z czynników, który zwiększa zaufanie inwestorów zagranicznych do Polski, pomagając nam przy okazji obniżyć koszty obsługi długu publicznego.
- Biorąc pod uwagę dostępne dzisiaj informacje, nie ma ryzyka bankructwa - powiedział Maciej Reluga, ekonomista ING BSK. - Na bankructwo Argentyny złożyło się wiele czynników, m.in. wysoki dług zagraniczny, sztywny kurs waluty, których u nas nie ma. Zadłużenie zagraniczne ogółem Polski jest stosunkowo niewielkie, a rezerwy walutowe duże, na dodatek mamy też płynny kurs złotego.
Ekonomiści jednak zwracają uwagę na groźne zjawisko narastania długu publicznego, głównie poprzez gwałtowny wzrost długu Skarbu Państwa, wynikający z przyjmowanych co roku deficytów budżetowych. W 1994 r. dług Skarbu Państwa wynosił niewiele ponad 152 mld zł, z czego dług krajowy wynosił ok. 56 mld zł, a reszta to dług zagraniczny, z czego większość stanowiły kredyty z czasów PRL. Jednak dług krajowy błyskawicznie przyrastał, co najmniej o kilkanaście procent rocznie. Rekordowy pod tym względem był rok 1997, gdy zadłużenie krajowe wzrosło aż o ponad 30%.
Na koniec roku 2000 dług Skarbu Państwa wyniósł 266,8 mld zł, z czego większość to dług krajowy - wyniósł on 146 mld zł. W tym roku znowu nastąpił duży przyrost długu Skarbu Państwa, który - według szacunków Ministerstwa Finansów - ma wynieść na koniec grudnia 291,8 mld zł (wzrost o ponad 9%). Zadłużenie Skarbu Państwa ma, wg szacunków resortu finansów, szybko narastać także w latach kolejnych i w 2004 r. ma sięgnąć 402-424 mld zł.