Nie dość, że indeks przez dwa ostatnie miesiące poruszał się wewnątrz rozszerzającego się trójkąta, co powodowało olbrzymi wzrost ryzyka inwestycyjnego, to jeszcze podczas wtorkowej sesji wykres opuścił tę formację dołem, by w końcówce wykonać ruch powrotny. Zakończył się on dokładnie na poziomie spadkowej linii trendu. Biorąc pod uwagę pozostawiony po sesji młot, kontynuacja odbicia podczas wczorajszych notowań zdawała się być przesądzona. Niestety, penetracja stworzonej we wtorek luki bessy okazała się ponad siły popytowej strony rynku. To zły sygnał, gdyż prawdopodobnie nie zostanie ukształtowana formacja gwiazdy porannej, nie można już chyba liczyć na pozytywny wpływ wczorajszego naruszenia wsparcia, jakim nadal jest 61,8-proc. zniesienie hossy i luka z 11 października na 590 pkt. To wszystko kładzie się cieniem na bieżącą sytuację techniczną indeksu, przesuwając szalę zwycięstwa na korzyść podaży, która ma po swojej stronie "5-punktową formację odwrócenia trendu". Powrót do poziomu notowań sprzed 8 października (około 510 pkt.) będzie możliwy w przypadku spadku Techwig poniżej wspomnianego już 61,8-proc. zniesienia. Zachowanie RSI i MACD nie sprzyja obronie tego zniesienia, spadając nie kształtują one żadnych pozytywnych dywergencji. Nieco lepiej przedstawia się sytuacja szybkich wskaźników, które "dojrzały" już do odbicia w górę.