- Powodem sprzedaży działalności były problemy z dalszym jej rozwojem. Brakowało nam bowiem bankowego właściciela, co z kolei znacząco utrudniało uwiarygodnienie się w oczach klientów, w szczególności nowych, zwłaszcza po serii spektakularnych likwidacji biur maklerskich - wyjaśnia PARKIETOWI Rafał Walkiewicz, prezes zarządu DM BMT. Jego zdaniem, w tej sytuacji, choć biuro było cały czas "na plusie" zdecydowano się sprzedać wydzieloną część działalności, zachowując w spółce corporate finance. - Przyznaję, że według przejętego przed kilkoma laty biznesplanu mieliśmy stworzyć pewną wartość dodaną i sprzedać działalność. Sytuacja na rynku sprawiła jednak, iż do transakcji dochodzi mniej więcej pół roku wcześniej, niż się spodziewaliśmy. Uznaliśmy jednak, że skoro kontynuowanie pracy pociąga za sobą dodatkowe ryzyko, to jest już właściwy moment - dodaje prezes Walkiewicz.

Według jego zapewnień, klienci na tym jednak nie stracą, ponieważ oryginalne rozwiązania DM BMT, zwłaszcza w dziedzinie handlu przez internet, mają zostać zachowane przez nowych właścicieli. - Rachunki inwestycyjne zostaną przeniesione do nowego biura na przełomie roku. Inwestorzy, których obecnie mamy około 3 tys., będą mogli cały czas bez żadnej przerwy handlować przy wykorzystaniu naszego systemu rozliczeniowego. Udało nam się bowiem wszystko precyzyjnie uzgodnić z KPWiG, GPW i KDPW - informuje R. Walkiewicz. Zachowane zostaną wszystkie dotychczasowe produkty DM BMT, inwestorów zaś nadal mają obsługiwać ci sami pracownicy.

Prezes Walkiewicz nie chciał zdradzić ceny, za jaką została sprzedana działalność brokerska, lecz przyznał, iż interesowało się nią kilka instytucji finansowych. Do ostatecznej rozgrywki przystąpiły natomiast dwa biura maklerskie. Głównym właścicielem DM BMT jest BB Investment oraz osoby powiązane z tym funduszem. Broker w minionym roku wypracował netto około 1,5 mln zł, ten rok zaś powinien zamknąć się minimalnym zyskiem.