Reklama

Szybkie decyzje w sprawie Clifu

Klienci Clifu będą wpłacać raty leasingowe na konta banków albo na rachunek wskazany przez syndyka. O tym zadecyduje układ między wierzycielami a spółką, który prawdopodobnie zostanie zawarty do połowy stycznia. Banki chcą szybkiej decyzji, ponieważ co miesiąc klienci Clifu spłacają raty o wartości 4 mln zł.

Publikacja: 18.12.2001 07:52

Wniosek o upadłość Clifu złożyły Kredyt Bank, Polski Kredyt Bank oraz BGŻ. W zeszłym tygodniu decyzję w tej sprawie podjął sąd. Wstrzymał jednak likwidację przedsiębiorstwa i jednocześnie wyznaczył 30-dniowy termin dla wierzycieli, w którym mieliby oni podjąć decyzję o układzie. Obecnie wierzyciele negocjują z syndykiem. Zarząd Clifu, który w październiku złożył wniosek o otwarcie postępowania układowego, już nie kieruje spółką. Celem jego propozycji było przesunięcie do stycznia 2003 roku spłaty zobowiązań wobec banków oraz umorzenie powstałych w tym czasie odsetek. Jednocześnie spółka wypowiedziała bankom umowy kredytowe o łącznej wartości 141,6 mln zł.

Prezes Clifu Dariusz Baran, zapowiedział, że zamierza się odwołać od decyzji sądu o upadłości. Wniosek taki, zdaniem przedstawiciela Kredyt Banku, nie miałby sensu. Decyzja sądu o upadłości przez układ jest bowiem zgodna z zamiarem zarządu Clifu, który chciał układu z wierzycielami.

Według bankowców, układ może polegać na tym, że klienci Clifu będą wpłacali raty leasingowe na konta banków albo na rachunek wskazany przez syndyka. Na ten drugi sposób zgodzili się wierzyciele BG Leasing. Syndyk tej spółki ściąga pieniądze od klientów na wyznaczony rachunek. Potem po potrąceniu prowizji, którą przeznacza na bieżącą działalność, przesyła pieniądze na rachunki banków.

Kredyt Bank, jeden z największych kredytodawców Clifu, deklaruje, że będzie honorował dotychczasowe harmonogramy spłat rat leasingowych. Bank umożliwi także klientom wykup przedmiotów leasingu na korzystnych warunkach, czyli za symboliczną opłatę w stosunku do cen rynkowych. Kredyt Bank zastrzega jednak, że zasady te będzie stosował wobec klientów wpłacających pieniądze na jego konto lub na depozyt sądowy. Przedmioty leasingu stanowią zabezpieczenie kredytu udzielonego spółce leasingowej.

Natomiast klienci, którzy zamierzają wpłacać pieniądze na rachunek Clifu, będą musieli liczyć się z tym, że po zakończeniu umowy leasingu bank może im zaoferować wykup np. samochodów po cenach rynkowych. Spółka uważa, że ona jest właścicielem pojazdów i pieniądze powinny trafiać na jej konto. Samochody są bowiem na nią zarejestrowane, posiada ona również karty pojazdów oraz komplety kluczyków.

Reklama
Reklama

Z informacji PARKIETU wynika, że jeśli klienci będą przesyłać pieniądze na konto Kredyt Banku, to w pełni odzyska on kredyt udzielony Clifowi. Może też liczyć na niewielki zysk. Kredyt Bank wraz z Polskim Kredyt Bankiem (dawny Prosper Bank) udzieliły spółce kredytów o wartości 60 mln zł. Przedstawiciel Kredyt Banku odpiera też zarzut Dariusza Barana, który uważa, że banki chciały doprowadzić do upadłości spółki, aby przejąć jej klientów. - Żadna umowa nie zostanie przekazana do Kredyt Lease. Nasza spółka leasingowa nie jest przygotowana logistycznie, aby przejąć wierzytelności Clifu - stwierdził.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama