Reklama

Zysków jak na lekarstwo

Najlepszy kwartał w roku nie był okresem poprawy wyników finansowych przedsiębiorstw należących do sektora materiałów budowlanych. Okres lipiec-wrzesień br. w porównaniu z analogicznym okresem 2000 r. wypadł rzeczywiście blado. Poza Cersanitem, który wbrew spowolnieniu gospodarczemu utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży, reszta przedstawicieli sektora zawiodła.

Publikacja: 19.12.2001 08:31

Poza kieleckim producentem wyrobów sanitarnych i płytek ceramicznych tylko dwóm spółkom udało się zwiększyć sprzedaż w porównaniu z III kwartałem ub.r. (Izolacja Zduńska Wola i Krosno). Skala wzrostu była jednak symboliczna. Dla pozostałych firm III kwartał br. był czasem spadku przychodów ze sprzedaży netto i zmagania się ze słabnącym popytem na rynku.

Firmom z sektora materiałów budowlanych daje się we znaki zwłaszcza zanik popytu inwestycyjnego. Wiele z nich jest silnie związanych z cyklem inwestycyjnym w budownictwie (w szczególności Atlantis, Bauma, Izolacja, Tras Tychy, WKSM, Yawal). Słabość sektora ma istotny wpływ na niższe przychody należących do niego spółek.

Regres przychodów ze sprzedaży nie jest jedyną i najbardziej uciążliwą bolączką sektora materiałów budowlanych. O wiele poważniejszym problemem jest dramatyczny spadek rentowności. Bez względu na segment, w którym działają poszczególne spółki, żadnej z nich nie udało się poprawić rentowności sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Podobne wnioski płyną z analizy zmian marży EBITDA. Niekorzystnej tendencji, polegającej na zmniejszaniu się efektywności na działalności operacyjnej oparła się w ostatnim kwartale tylko Bauma (wzrost marży EBITDA o 0,5 pkt. proc.).

Trwający obecnie kwartał nie będzie lepszy dla sektora niż okres lipiec-wrzesień br. Umacniający się złoty będzie podważał rentowność sprzedaży eksportowej producentów wyrobów szklarskich. Dla porównania, w III kwartale dolar oscylował wokół 4,20 zł, w IV kwartale z kolei jego wartość wyraźnie osłabła, do 4,00-4,10 zł.

Dla firm, produkujących profile aluminiowe czy okna przełom jesieni i zimy tradycyjnie nie należy do udanych. Prace wykończeniowe, dla których wykorzystuje się chłodne miesiące w budownictwie, spłaszczają strukturę sprzedaży dla producentów płytek ceramicznych czy wykładzin podłogowych. Sądzimy, że ta grupa będzie najlepiej sobie radzić w porównaniu z resztą firm z sektora. Szansą dla sektora mogą być zakupy, związane z wygasającą w tym roku ulgą podatkową na materiały wykończeniowe.

Reklama
Reklama

W dotychczasowej historii zbliżanie się końca roku podatkowego nie przysparzało jednak znaczących profitów firmom sektora. W krótkim terminie czynnikiem napędzającym koniunkturę w sektorze były plany podniesienia podatku VAT na artykuły budowlane z 7% do 22%. W długim terminie byłoby to bardzo niebezpieczne dla budownictwa, co odczuliby również producenci materiałów budowlanych wskutek zanikającego popytu.

Na szczęście te niepożądane dla sektora plany zostały zaniechane, dlatego najbliższy rok jawi się umiarkowanie dobrze. Spodziewane ożywienie gospodarcze powinno przyjść na przełomie pierwszego i drugiego półrocza, z czego niewątpliwie skorzystają producenci materiałów budowlanych, czerpiących gros przychodów w tym właśnie okresie.

Tylko jednej spółce sektora materiałów budowlanych udało się poprawić zysk przypadający na jedną akcję w III kwartale br. EPS Izolacji wzrósł w porównaniu z rokiem poprzednim o 21 gr, czyli niespełna 3%. Poprawę zanotował również Atlantis. W tym jednak przypadku poprawa oznacza zanotowanie mniejszej straty na akcję niż w III kwartale 2000 r. (zmiana z -0,18 na -0,15 zł). Pozostałe firmy zawiodły swoich akcjonariuszy. Największy ubytek zysku zanotowały Irena, Krosno, Tras Tychy i Yawal. Ubiegłoroczne zyski zamieniły się w przypadku tych firm w tegoroczne straty.Pogarszanie rezultatów finansowych nie mogło pozostać bez wpływu na nasze szacunki, dotyczące EPS w 2001 r. Od dłuższego czasu rewizje odbywają się zasadniczo w dół. Nie inaczej było tym razem. Co gorsza, sądzimy, że w sektorze materiałów budowlanych nie ma spółki, która zanotowałaby w tym roku lepszy EPS niż w 2000 roku. Z tego powodu jesteśmy sceptycznie nastawieni do atrakcyjności waluacji akcji spółek sektora pod kątem dynamiki wzrostu zysków. Pod względem modelu PEG żadna z nich nie zasługuje na bliższe zainteresowanie inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama