Reklama

Najwyższy poziom od czerwca

Bardzo wysokie realne stopy procentowe (kolejny spadek inflacji), wzrost oczekiwań dotyczących cięć stóp oraz niska płynność rynku doprowadziły nas na otwarciu do 13% powyżej starego parytetu. Dane o produkcji przemysłowej i PPI potwierdzają słaby popyt wewnętrzny. Na rynku eurodolara panował spokój.

Publikacja: 19.12.2001 08:58

Rano za USD płacono 3,955 zł, za euro zaś 3,56 zł, odpowiadało to 13% powyżej starego parytetu (to najwyższy kurs USD i największe odchylenie od parytetu od czerwca 2001 roku). Pierwsze minuty notowań to stabilizacja, potem złoty zaczął tracić. Przed publikacją danych byliśmy na 12,4%. Dolar podrożał o 2,3 grosza, wspólna waluta o 2,5 grosza. Po publikacji nie doszło do jakichś spektakularnych zmian. Kończyliśmy jednak nieco wyżej, na 12,6%, przy kursach 3,9670 i 3,578.

Spadek inflacji do poziomu 3,6% rok/rok wprowadził optymizm na rynku. Realne stopy procentowe wciąż są bardzo wysokie, co zachęca do kupowania papierów skarbowych. W dodatku PKB w III kwartale okazał się słaby. Poziom inflacji i dane o aktywności gospodarczej umacniają w przekonaniu, że stopy muszą spaść jeszcze bardziej, choć mało kto wierzy, że stanie się to już w środę. Te właśnie czynniki były głównymi powodami wzrostu wartości złotego i cen obligacji we wtorek rano.

Złoty szybko zaczął tracić, nikt nie chciał go kupować po tak wygórowanych cenach. Wręcz przeciwnie, zaczęto go sprzedawać. Wszystko działo się jednak w niewielkich obrotach (ani ilość, ani wielkość transakcji nie były zbyt duże). Polskiej walucie nie pomogły tez informacje z Sejmu. Przyjęto bowiem przepis, na mocy którego reprezentant NBP nie będzie mógł brać udziału w obradach Rady Ministrów. Zostało to odebrane jako ograniczenie kompetencji banku centralnego i wstęp do ograniczenie kompetencji Rady Polityki Pieniężnej.

Dane o produkcji przemysłowej i o PPI potwierdziły, że wciąż mamy do czynienia z wyraźnym spowolnieniem gospodarki. Produkcja jest mniejsza niż przed rokiem (spadek o 0,8%), a ceny produkcji są niższe (0,8%), co świadczy o tym, że popyt wewnętrzny jest słaby. Wszystko wskazuje na to, że nie ma co liczyć na poprawę tempa wzrostu PKB w IV kwartale.

W środę swoje dwudniowe obrady kończy Rada Polityki Pieniężnej. Szanse na to, że zostanie podjęta decyzja o obniżeniu stóp procentowych, są niewielkie. Członkowie Rady wielokrotnie podkreślali, że ostatnie obniżki w znacznej mierze dyskontują już zarówno wyraźny spadek inflacji, jak i spowolnienie gospodarcze, a dalsze ruchy uzależnione są przede wszystkim od prac nad budżetem. Od listopada niewiele się w tym względzie zmieniło, nie ma przecież ani samego budżetu, ani nawet ustaw okołobudżetowych.

Reklama
Reklama

Na rynku eurodolara było bardzo spokojnie. Właściwie przez cały dzień oscylowaliśmy wokół 0,9015. Poziom otwarcia to 0,9020, zamknięcia zaś to 0,9015.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama