Willie Bruggeman, wicedyrektor Europolu, unijnej organizacji policyjnej, oświadczył, że z informacji wywiadowczych wynika, iż "fałszerze w wymienionych krajach są aktywni i począwszy od stycznia mogą zalać rynek podrobionymi pieniędzmi".

Euro stanie się 1 stycznia oficjalnym środkiem płatniczym w 12 krajach eurolandu, od Finlandii i Niemiec po Włochy i Portugalię. Zastąpi tam marki, franki, liry i inne waluty narodowe. W Macedonii i Kosowie euro zastąpi niemiecką markę w roli faktycznej najważniejszej waluty.

Pierwsze banknoty trafią do kieszeni mieszkańców eurolandu dopiero 1 stycznia, chociaż zestawy monet euro, "europakiety startowe", są w sprzedaży od kilku dni. Mimo to fałszerze już działają i, według Bruggemana, skupili się na podrabianiu banknotów 100 euro oraz, choć w mniejszym stopniu, 200 euro.

Bruggeman powiedział, że krajom Europy Wschodniej, Ameryki Łacińskiej i Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Japonii i Tajwanowi, gdzie znajomość banknotów euro będzie słabsza, grozi napływ tanich fałszywych euro podrabianych na fotokopiarkach.