Po serii wzrostów, a zwłaszcza dynamicznej zwyżce z wtorku, impet byków został powstrzymany, co w rezultacie przyniosło lekki spadek WIG. Skutecznym oporem okazała się w tym wypadku niewielka luka bessy z 11.12 w przedziale 13 950-13 995 pkt. Nie jest to wprawdzie układ zbyt duży, ale takie zachowanie zwiększa niebezpieczeństwo scenariusza przewidującego, że całe ostatnie odbicie może być jedynie ruchem powrotnym w kierunku linii szyi formacji głowy i ramion. Granica ta znajduje się aktualnie na wysokości ok. 14 100 pkt., a biorąc pod uwagę rosnącą aktywność podaży w miarę zbliżania się indeksu w te okolice groźba realizacji powyższej formacji pozostaje znaczna.

Niezbyt duża na razie skala przeceny w połączeniu ze spadkiem obrotów pozwala jednak oczekiwać wkrótce kolejnych prób sforsowania powyższych ograniczeń, tym bardziej że przy obecnych poziomach WIG-u trudno jeszcze mówić o zdecydowanym teście linii szyi. Za taką możliwością przemawia skuteczna obrona najbliższego poziomu wsparcia w połowie długiej białej świecy z wtorku na wysokości ok. 13 700 pkt. Kolejną przesłanką dającą szanse realizacji powyższego wariantu jest również zachowanie najszybszych oscylatorów, jak chociażby Stochastica i CCI, na których zachowują ważność sygnały kupna.