Reklama

Wysokie stopy wciąż przeważają

Publikacja: 21.12.2001 09:10

Dla inwestorów najważniejszy jest wysoki poziom stóp procentowych

w Polsce. Złoty wciąż jest więc bardzo mocny. Nie przeszkodziły mu

ani doniesienia z Argentyny, ani zapowiedź zmian w ustawie o NBP.

Wspólnej walucie w ciągu dnia udało się osiągnąć poziom powyżej 0,90 USD. Kończyliśmy jednak niżej.W pierwszych transakcjach za USD płacono 3,987 zł, za euro zaś 3,577 zł, odpowiadało to 12,4% powyżej starego parytetu. Od razu zaczęliśmy odrabiać straty. Złoty powoli się umacniał i około 14.00 dotarliśmy do 13,3%. Kursy wynosiły wtedy 3,943 zł i 3,542 zł. Kończyliśmy nieco niżej, na 13%, przy poziomach 3,961 zł i 3,552 zł.

W porównaniu ze środowym zamknięciem złoty w czwartek rano wystartował ze znacznie niższego poziomu. Wynikało to z dwóch podstawowych przyczyn. Po pierwsze, część inwestorów przestraszyła się informacji o możliwej nowelizacji ustawy o NBP, która mogłaby oznaczać znacznie mniej restrykcyjną politykę monetarną. Po drugie w Argentynie zaostrzyła się sytuacja społeczno-polityczna. Dochodzi tam do rozruchów i grabieży sklepów. Władze zdecydowały się wprowadzić stan wyjątkowy. Jednocześnie minister gospodarki Domingo Cavallo podał się do dymisji, co nie wróży zbyt dobrze polityce gospodarczej w najbliższych miesiącach.

Reklama
Reklama

Szybko jednak złoty odrobił straty. Osiągnęliśmy najwyższy poziom od początku lipca. Dlaczego? Bo mimo wszystko stopy procentowe wciąż są na bardzo wysokim poziomie, a jeśli nawet dojdzie do nowelizacji ustawy, to zacznie ona obowiązywać za kilka miesięcy, a w tym czasie nie należy się spodziewać zmiany koncepcji polityki monetarnej. O tym, że Argentyna jest bankrutem, mówiło się już od dawna. Zaostrzenie sytuacji wpłynęło więc tylko w niewielkim stopniu na świadomość inwestorów i bardziej zadziałało psychologicznie.

Stopa bezrobocia wzrosła w listopadzie do 16,8% (w październiku - 16,4%). Nie jest to zaskoczeniem. Niestety, wszystko wskazuje na to, że w grudniu przekroczymy 17%.

W pierwszych transakcjach za euro płacono 0,8984 USD. Po chwili byliśmy już na 0,9005 i był to najwyższy poziom czwartkowych notowań. Potem przeważyła podaż i wspólna waluta powoli zaczęła tracić. Kończyliśmy na 0,897.

Czwartkowe dane o nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA pozytywnie zaskoczyły analityków, wzrost jest bowiem znacznie niższy od oczekiwań (384 tysiące wobec prognozowanych 440 tysięcy, poprzednio było 394 tysiące).

W piątek poznamy wstępne dane o PKB w Stanach w trzecim kwartale 2001 r. Ekonomiści oczekują spadku o 1,1%. O tyle zmniejszył się PKB w drugim kwartale. Jeśli szacunki się potwierdzą, będzie to oznaczało, że największa gospodarka świata formalnie znalazła się w recesji. Poza tym opublikowane zostaną m.in. informacje o dochodach osobistych i poziomie wydatków w listopadzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama