Reklama

Niedźwiedzie się nie poddają

Ostatni tydzień przyniósł na warszawskim parkiecie zmienną koniunkturę. W przypadku WIG20 dynamiczna zwyżka z początku tygodnia została skutecznie powstrzymana, co oddala szansę na wyraźniejsze odwrócenie krótkoterminowej tendencji spadkowej. Nieco lepiej sytuacja przedstawia się w przypadku MIDWIG, który utrzymał trend wzrostowy, ale jego kontynuacja będzie zależeć od wyniku testu ważnego oporu.

Publikacja: 22.12.2001 09:07

WIG20

- korekcyjne odbicie

Początek ostatniego tygodnia był niezwykle udany dla byków, a kulminacja optymizmu nastąpiła we wtorek, kiedy to WIG20 zanotował największy od ponad miesiąca wzrost. Impet popytu okazał się jednak równie dynamiczny, jak i krótkotrwały, a kolejne dni pokazały, że niezwykle trudno będzie wkrótce o znaczniejszą zmianę koniunktury na parkiecie. Wiele z ostatnich przesłanek, w tym również nieudana próba wzrostowa, potwierdza bowiem spadkowy charakter krótkoterminowej tendencji, co z jednej strony zwiększa groźbę jej kontynuacji, z drugiej zaś ogranicza szanse na wyraźniejsze odwrócenie tego ruchu w najbliższym czasie.

Jednym z takich sygnałów jest wyczerpanie się impetu zwyżki już w pobliżu pierwszego z istotniejszych oporów w strefie 1224-1236 pkt., gdzie znajduje się dno z 3.12 oraz luka bessy z 11.12. Dopiero jego sforsowanie pozwoliłoby liczyć na dalsze wzrosty i otworzyłoby drogę do ataku na linię miesięcznych spadków, położoną aktualnie na wysokości 1265 pkt. W obecnej sytuacji jednak, uwzględniając fakt, że odbicie zniosło prawie 38,2% fali z połowy listopada br., należałoby traktować je raczej jako klasyczną, aczkolwiek dynamiczną, korektę.

Założenie takie zdaje się potwierdzać fakt naruszenia na zamknięciu wsparcia w połowie białej świecy z wtorku na wysokości ok. 1195 pkt. Bykom udało się wprawdzie z trudem obronić tę granicę, niemniej jednak takie zachowanie świadczy, że ataki podaży są coraz bardziej zdecydowane i w perspektywie kolejnych sesji może dojść do jej przebicia. W tej sytuacji niewykluczone jest więc, że już w najbliższym czasie rynek może znaleźć się w okolicach dna z 14.12 na poziomie ok. 1146 pkt., którego przełamanie byłoby równoznaczne z powrotem do trendu spadkowego.

Reklama
Reklama

Powyższa sytuacja nie daje więc powodów do zbytniego optymizmu, a pogarszającego się obrazu rynku dopełnia nieudany powrót indeksu powyżej linii szyi formacji głowy i ramion, co - jak się wydaje - należy uznać za najważniejszy sygnał ostatniego okresu. Groźba realizacji negatywnego scenariusza wynikającego z tego układu znacznie wzrosła i w tej sytuacji jest dość prawdopodobne, że ostatnia zwyżka była jedynie ruchem powrotnym w okolice linii szyi biegnącej aktualnie na wysokości ok. 1244 pkt. Biorąc pod uwagę wielkość formacji, należy liczyć się z ryzykiem jeszcze głębszej przeceny, która może w krótkim okresie sięgnąć przynajmniej rejonu 1090 pkt.

Ostatni okres na parkiecie potwierdza, że obecnie rynek nie ma siły na zainicjowanie większego impulsu wzrostowego. Powstrzymanie dynamicznej zwyżki w okolicach pierwszych z ważniejszych oporów nie jest najlepszym sygnałem jeśli chodzi o szanse na poprawę koniunktury w najbliższym czasie, a coraz większa groźba realizacji formacji głowy i ramion powoduje, że w perspektywie najbliższych tygodni całkiem prawdopodobne jest utrzymanie się WIG20 w krótkoterminowym trendzie spadkowym.

MIDWIG

- test ważnego oporuStosunkowo dobrze prezentuje się natomiast na razie MIDWIG, którego praktycznie nie dotknęło ostatnie pogorszenie koniunktury i nadal utrzymuje się on w krótkoterminowym trendzie wzrostowym. Aktualnie rynek znalazł się w niezwykle ważnym momencie, a najbliższe dni powinny zadecydować o powodzeniu dalszej zwyżki. MIDWIG dotarł bowiem w pobliże jednego z istotniejszych oporów, jaki znajduje się na wysokości ok. 996 pkt., a wyznacza go szczyt z 26.04. Jednoznaczne sforsowanie tej granicy powinno otworzyć drogę dla zwyżki w strefę 1030-1040 pkt., ale mimo że bykom udało się w czwartek naruszyć tę barierę, wydaje się, że na razie nie można jeszcze przesądzać o powodzeniu przebicia. Niewielka skala przełamania, któremu towarzyszył spadek obrotów, nie wyklucza ryzyka powrotu poniżej tej granicy, tym bardziej że w końcówce indeks podjął już taką próbę. Z oceną powyższego sygnału warto więc wstrzymać się do czasu bardziej zdecydowanego ruchu wskaźnika, który może nastąpić już wkrótce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama