Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones spadł o 85,31 pkt. (0,85%), a Nasdaq o 64,35 pkt. (3,25%). S&P 500 stracił 0,84%. Russell 2000 obniżył się o 1,66%.
W piątek opublikowano istotne dane makroekonomiczne oraz przedstawiono prognozy wyników dla kilku czołowych przedsiębiorstw. Pierwsze z nich wykazały, że sytuacja w gospodarce amerykańskiej jest jeszcze gorsza, niż przewidywano. PKB USA zmniejszył się bowiem w trzecim kwartale o 1,3%, zamiast oczekiwanych 1,1%, co jest najgorszym wynikiem od dziesięciu lat. Jednak na Wall Street informację tę przyjęto bez większych emocji, gdyż inwestorzy wierzą, że gospodarka znalazła się w najniższym punkcie cyklu koniunkturalnego, po którym powinno nastąpić ożywienie. Niekorzystny był też spadek dochodów i wydatków konsumpcyjnych. Z zadowoleniem przyjęto natomiast zmniejszenie zapasów przedsiębiorstw oraz poprawę nastrojów konsumentów. Inwestorów niepokoiły wciąż wyniki spółek. W piątek pesymistyczną prognozę przedstawił kanadyjski Nortel Networks, podczas gdy lepszych rezultatów oczekiwał producent obuwia i odzieży sportowej Nike. W tych warunkach Dow Jones wzrósł przed południem o ponad 58 pkt. (0,59%), a Nasdaq o 1,26%.
Londyn
Na parkiecie londyńskim przyjęto z zadowoleniem przedpołudniową zwyżkę indeksów nowojorskich. Do wzrostu notowań przyczyniły się też zakupy spekulacyjne oraz popyt na akcje towarzystw naftowych w związku z nadziejami na wyższe ceny ropy. Odwrócono początkowy spadek cen walorów banków oraz znacznie zdrożały papiery firmy Marconi. Obniżyły się natomiast notowania firm ubezpieczeniowych, a także medialnych po negatywnej ocenie spółki Pearson przez Goldman Sachs. FT-SE 100 zyskał 79 pkt. (1,56%).