Reklama

Spokój na wysokim poziomie

Na rynku złotego panowała iście świąteczna atmosfera. Właściwie nic się nie działo, cały dzień byliśmy w okolicach 13% ponad starym parytetem, a nieznaczne zmiany związane były z ruchami na eurodolarze. Wspólna waluta dość wyraźnie się osłabiła w odpowiedzi na dane z Niemiec i z USA.

Publikacja: 22.12.2001 10:02

Rano za USD płacono 3,955 zł, za euro 3,557 zł, odpowiadało to 12,95% powyżej parytetu. Po godzinie byliśmy na 12,9%, przy czym kursy wynosiły 3,97 i 3,537. Od tej pory rynek USD/zł był praktycznie w bezruchu, osłabiało się natomiast w stosunku do polskiej waluty euro. Kończyliśmy na 13%, przy poziomach 3,975 i 3,542.

Na rynku złotego niewiele się działo. To już typowy przedświąteczny dzień z niewielką aktywnością inwestorów i z minimalnym poziomem obrotów. Polska waluta jest w dalszym ciągu bardzo mocna i trudno oczekiwać, aby coś miało się zmienić do końca roku.

W tygodniu międzyświątecznym poznamy informacje o cenach żywności i deficycie obrotów bieżących. Analityków szczególnie interesują informacje o rachunku obrotów bieżących. Dane za ostatnie dwa miesiące były bowiem niejednoznaczne. Wprawdzie sam deficyt nie zaskakiwał, w dodatku wskaźnik deficyt/PKB spadał, co oznaczało kontynuację dotychczasowego trendu, ale trudno było interpretować dane o eksporcie. We wrześniu zobaczyliśmy wyraźny spadek w stosunku do około 2,5 mld USD, które obserwowaliśmy wcześniej, a w listopadzie znaczny wzrost.

W pierwszych transakcjach za euro płacono 0,8985 USD. Od razu wspólna waluta zaczęła tracić. Około 10.30 po raz pierwszy dotarliśmy do ważnego technicznie poziomu 0,8950. Udało się go obronić, wylądowaliśmy na 0,897. Chwila stabilizacji i znowu w dół. Tym razem poziom 0,8950 został pokonany i około 13.00 osiągnęliśmy 0,8934. Sytuacja uspokoiła się na półtorej godziny. Po danych z USA znowu doszło do wyraźnego spadku. Kończyliśmy na 0,889.

Rankiem poznaliśmy dane o PPI w Niemczech. Znaczący spadek z 0,6% rok/rok do 0,1% rok/rok potwierdza kłopoty największej europejskiej gospodarki. Popyt wewnętrzny jest słaby. W odpowiedzi wspólna waluta zaczęła się osłabiać.

Reklama
Reklama

Po południu okazało się gospodarka amerykańska jest formalnie w stanie recesji. W III kwartale PKB znowu spadł, tym razem jeszcze wyraźniej, bo o 1,3% (w drugim o 1,1%). Co prawda, są to dane wstępne, ale nie należy się spodziewać, aby doszło tu do jakichś spektakularnych zmian. Euro wyraźnie straciło po tych informacjach. Inwestorzy mogli dojść do wniosku, że kolejna obniżka stóp w USA jest prawie pewna. Tymczasem nie można tego samego powiedzieć o Eurolandzie. Tu też ostatnie dane makroekonomiczne nie są dobre, a mimo to wypowiedzi przedstawicieli EBC wykluczają raczej kolejne cięcia. Poprawił się za to amerykański wskaźnik optymizmu Univeristy of Michigan Confidence.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama