Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia było, z punktu widzenia analizy technicznej, przełamanie oporu, wyznaczonego przez szczyt z kwietnia bieżącego roku przy 996 pkt. Stał się on już raz, na początku grudnia, barierą dla zwyżek, ale po krótkiej korekcie byki zaatakowały ponownie, i tym razem udało się go pokonać. Ten fakt ma znaczenie z dwóch powodów. Po pierwsze, otwiera drogę do wzrostu w kierunku 1031 pkt., gdzie znajduje się ekstremum z lutego br. oraz 50-proc. zniesienie fali spadkowej, rozpoczętej w lutym 2000 r. Po drugie, ten poziom powinien obecnie stanowić zaporę dla ewentualnych zniżek. Trzeba równocześnie pamiętać, iż powrót poniżej niego będzie oznaczać, że sygnał był fałszywy, co zagrozi bardziej dynamicznymi zniżkami, niż te obserwowane przez minione dwa miesiące. Ze względu na duże znaczenie przełamanego oporu nie jest istotne, że w tej chwili nie ma miejsca na większe spadki. Kolejnym wsparciem jest grudniowy dołek przy 975 pkt.

W układzie wskaźników i średnich trudno znaleźć złe informacje. Tygodniowy Stochastic nadal pozostaje powyżej swojej średniej, dzienny RSI utrzymał się ponad linią trendu wzrostowego, tygodniowy MACD po raz pierwszy od drugiego kwartału 1999 r. przedostał się powyżej poziomu równowagi. Układ popularnych średnich jest typowy dla trendu wzrostowego zarówno w krótkim, jak i długim terminie.