W Argentynie od kilku dni dochodzi do zamieszek na tle ekonomicznym. Po protestach prezydent Fernando de la Rua i minister gospodarki Domingo Cavallo podali się do dymisji, a rząd ogłosił stan wyjątkowy. Bezrobocie w Argentynie wynosi 18 proc., a zadłużenie kraju 132 mld USD. Wybrany w niedzielę prezydent Adolfo Rodriguez Saa ogłosił, ze państwo jest niewypłacalne. W poniedziałek obroty na rynku były wyjątkowo niewielkie, ze względu na Wigilię Świat Bożego Narodzenia, a nieliczne transakcje przeprowadzono przed południem. Zdaniem dealerów, w drugiej połowie tygodnia na kurs polskiej waluty będą wpływały dane o listopadowym poziomie deficytu na rachunku obrotów bieżących, które NBP poda w piątek, kontrowersje wokół roli RPP oraz przebieg wydarzeń w Argentynie. Analitycy prognozują spadek listopadowego deficytu do 410-500 mln USD z 672 mln USD w październiku. Ograniczenia niezależności Narodowego Banku Polskiego domagają się posłowie z koalicji rządowej. Projekt nowelizacji ustawy o NBP przygotowały PSL i Unia Pracy, ale SLD nie poparło projektu.