"To osłabienie jest wynikiem osłabienia się euro wobec dolara do 0,8795 dolara za euro. Poza tym nic się nie dzieje, nie ma wielu transakcji, spekulanci zamykają rok" - powiedział PAP Pawłowicz. Jego zdaniem kurs złotego nie będzie w czwartek podlegał wahaniom spowodowanym kryzysem w Argentynie. "To już było widać w poniedziałek - Argentyna dzień wcześniej ogłosiła niewypłacalność i nic się nie stało. Inne rynki wschodzące też szczególnie nie zareagowały. O problemach Argentyny mówiło się już dawno, więc kto miał opuścić ten kraj, to już to dawno zrobił" - powiedział. Argentyna, w wyniku kryzysu gospodarczego i politycznego ogłosiła w niedzielę, że jest niewypłacalna i zawiesiła w niedzielę spłatę zadłużenia. Nowy prezydent Argentyny Adolfo Rodriguez Saa zapowiedział rozmowy z kredytodawcami w sprawie restrukturyzacji sięgającego 132 mld USD długu. W piątek NBP opublikuje bilans obrotów bieżących za listopad. Analitycy prognozują spadek listopadowego deficytu do 410-500 mln USD z 672 mln USD w październiku.
(PAP)