Kontrowersyjne zmiany wprowadzone do ustawy zakładają, że prezesi Narodowego Banku Polskiego i Najwyższej Izby Kontroli zostaną pozbawieni ustawowo zagwarantowanego prawa do udziału w posiedzeniach rządu. Zapis o tym kto, na jakich warunkach i kiedy będzie mógł brać udział w posiedzeniach rządu, ma się znaleźć w regulaminie prac Rady Ministrów. Nowelizacja ustawy o Radzie Ministrów wprowadziła też poprawki do ustawy o służbie cywilnej, które Jan Maria Rokita (PO) określił mianem "puczu w państwie". Rozwiązania przewidują, że do końca grudnia 2002 roku dyrektor generalny urzędu administracji państwowej może wyrażać zgodę na obsadzanie wyższych stanowisk w służbie cywilnej przez osobę nie będącą członkiem korpusu tej służby. Osoba taka ma zajmować powierzone jej stanowisko do czasu obsadzenia go w drodze konkursu. Dyrektor generalny może podjąć taką decyzję, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami urzędu, a dana osoba posiada "szczególne doświadczenie lub umiejętności zawodowe". Zgodę na obsadzenie stanowiska ma wyrażać premier. Sekretarza Rady Ministrów będzie powoływał premier. Do tej pory ustawa o służbie cywilnej przewidywała, że stanowisko to jest obsadzane w drodze konkursu. Według opozycji, takie rozwiązania oznaczają likwidację służby cywilnej. Z zarzutami nie zgadza się rząd. "To nie jest likwidacja służby cywilnej, to nie jest likwidacja konkursów ani też innych procedur obowiązujących w służbie cywilnej" - przekonywał podczas sejmowej debaty premier Leszek Miller. Jego zdaniem, zaproponowane rozwiązania dotyczące służby cywilnej "mają charakter tymczasowy i są obliczone na sytuacje nadzwyczajne".

(PAP)