Węgierska giełda, spośród wszystkich rynków w naszym regionie, chyba najbardziej reaguje na doniesienia z największych zachodnich parkietów. Spośród spółek typu blue chip liderem spadków był operator radiowo-telewizyjny Antenna Hungaria. Firma ta, której, wbrew założeniem rządu, nie udało się w mijającym roku sprywatyzować, zanotował spadek kursu o 54%. Zaważyła na tym w dużym stopniu nieudana inwestycja w akcje operatora telefonii komórkowej Vodafone Hungaria. Z kolei liderem wzrostów, ze słabym jednak wynikiem +4,2%, okazał się koncern naftowy MOL. Dwa główne czynniki spowodowały, że te papiery cieszyły się stosunkowo dużym zainteresowaniem inwestorów. Był to 13-proc. spadek w tym roku cen ropy na świecie, oraz perspektywa sprzedaży przez spółkę nierentownej działalności w branży gazowej, choć tej transakcji nie udało się zrealizować przed końcem roku.