Dyrektor handlowy europejskiego potentata przemysłu lotniczego Airbus John Leahy spodziewa się w tym roku około 60-proc. spadku zamówień na samoloty pasażerskie dostarczane zarówno przez tę firmę, jak i jej amerykańskiego konkurenta - Boeing. Byłby to najgorszy rok dla tej branży od drugiej wojny światowej. Zdaniem Johna Leahy, dwaj czołowi producenci otrzymają zamówienia łącznie na 250-300 samolotów wobec 600 rok wcześniej i rekordowej liczby 1131 maszyn w 2000 r. W ubiegłym roku większość dużych towarzystw lotniczych wykorzystywała 80%-85% swych zdolności przewozowych, a łączne straty na trasach międzynarodowych ocenia się na 11 mld USD. W tej sytuacji zrozumiały jest spadek popytu na nowe samoloty.