Wczorajsza sesja to bezapelacyjny tryumf popytowej strony rynku, potwierdzony przez obroty i wzrost liczby otwartych pozycji. Po poprzedniej sesji można było mieć jeszcze wątpliwości ale wczoraj zostały one rozwiane i to już na otwarciu. Luka hossy to zwykle dobry sygnał. Wczorajszy także okazał się dobry, a na dodatek potwierdził wcześniejsze wybicie z konsolidacji. Opory łamały się jak zapałki, a popyt nie ustępował, co spowodowało, że na wykresie 60-minutowym mamy wiele białych świec, które oczywiście nie nakłaniają do zamykania długich pozycji.
Pierwszym poważnym oporem jest poziom poprzednich szczytów w okolicy 1320 pkt. Trzeba jednak pamiętać, że podczas tak mocnych trendów nie opory są najważniejsze, lecz wsparcia. Pozycję należy utrzymywać, dopóki któryś z nich nie zostanie przebity. Pierwszym może być, pokonany wczoraj, szczyt z 19 grudnia, czyli 1235-1240 pkt.