Oprogramowanie o nazwie "Clicktilluwin" dołączane do systemów wymiany plików Grokster i Limeware okazało się koniem trojańskim, programem, który przejmuje w niezauważalny sposób kontrolę nad komputerem użytkownika. Według firmy Symantec, twórcy znanych programów antywirusowych komputery nie są przez "Clicktilluwin" uszkadzane, jednak mamy do czynienia z poważnymi naruszeniami prywatności. Program może, między innymi, przekazywać dane takie jak np. nazwy użytkowników i hasła. W założeniu, program miał być narzędziem promocyjnym i jako taki był dołączany do wersji instalacyjnych popularnych systemów wymiany plików. Grokster i Limeware podjęły już działania mające wyeliminować szkodliwy kod z komputerów użytkowników. Problem może dotyczyć co najmniej kilkunastu milionów pecetów na całym świecie. Przedstawiciele obu firm przyznali, że nie mają wglądu w kod oprogramowania promocyjnego dostarczanego przez reklamodawców i w związku z tym trudno jest im ocenić jakie cele, oprócz deklarowanych przez autorów, może ono jeszcze realizować.