Dzisiaj rynek był pozytywnie nastawiony do polskiej waluty. Taki pozytywny stosunek widać także na rynkach akcji i obligacji, które zanotowały wzrosty" - powiedział Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. Umocnienie złotego, według Bilbina, wynikało między innymi z przepływów kapitałowych ze strony lokalnych przedsiębiorstw. "Było kilku uczestników rynków, którzy kupowali zdecydowanie złotówkę i sprzedawali dolary. Widać także, że mieliśmy do czynieni z graczami podkupującymi złotego, nie były to jednak gwałtowne ruchy" - dodał Bilbin. Zdaniem Zubera piątkowy rynek nie zaskoczył inwestorów. "Z jednej strony wciąż nie obserwowaliśmy zbyt dużej aktywności inwestorów, z drugiej złoty wzmocnił się głównie w związku z danymi o cenach żywności (które poznaliśmy w czwartek)" - powiedział Zuber. GUS podał, że ceny żywności w II połowie grudnia wzrosły tylko o 0,2 proc. w porównaniu z I połową grudnia i o 0,8 proc. w porównaniu z II połową listopada. "W rozpoczynającym się tygodniu polska waluta może zyskać jeszcze bardziej. Nie będzie co prawda publikacji danych makroekonomicznych, ale będą zapewne w dalszym ciągu spekulacje pod cięcie stóp" - powiedział Zuber. Analitycy oczekują, że jeszcze w tym miesiącu dojdzie do kolejnej obniżki stóp procentowych o 100-150 pkt. bazowych. RPP zbiera się w dniach 28-29 stycznia. Łącznie obniżka stóp procentowych w ubiegłym roku wyniosła 750 pkt. bazowych. W tej chwili stopy procentowe wynoszą: 11,5 proc. stopa interwencyjna, 14 proc. stopa redyskontowa oraz 15,5 stopa lombardowa. Zdaniem Zubera, jeśli kurs euro w stosunku do dolara nie spadnie wyraźnie, a nic nie wskazuje na to, aby tak się stało, to dolar może kosztować mniej niż 3,90 zł. "Poza tym przyszły tydzień będzie prawdopodobnie pierwszym +normalnym+ tygodniem 2002 roku. Powinna skończyć się płytkość rynku i mała aktywność inwestorów" - dodał Zuber.(PAP)