Stopa inflacji w eurolandzie wyniosła w grudniu 2% w stosunku rocznym, według wstępnych danych Eurostatu, a więc zmniejszyła się wobec listopada o 0,1 pkt. proc., co było już siódmym jej miesięcznym spadkiem z rzędu. Zwiększa to prawdopodobieństwo obniżenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, ale tylko w niewielkim stopniu, jego cel inflacyjny wynosi bowiem poniżej 2% i nie udało się tego osiągnąć od maja 2000 r. Zwłaszcza że prezes EBC Wim Duisenberg powiedział po czwartkowym posiedzeniu rady banku, która pozostawiła stopy na nie zmienionym poziomie, że jest "całkowicie przekonany", iż europejska gospodarka wyraźnie przyspieszy w tym roku tempo wzrostu po praktycznej stagnacji w III i IV kwartale. Zdaniem ekonomistów, grudniowy poziom stopy inflacji był wynikiem spadku cen ropy naftowej w takim samym stopniu, jak przed rokiem. Obniżka cen energii przyczyniła się do ciągłego spadku inflacji od maja, kiedy osiągnęła ona poziom 3,4%.

Wskaźnik zaufania francuskich konsumentów wyniósł w grudniu minus 11 i był taki sam, jak w listopadzie, a więc najwyższy od lipca, do czego przyczyniły się pierwsze oznaki ożywienia europejskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa w eurolandzie wprawdzie znowu w grudniu spadła, ale w mniejszym stopniu niż w listopadzie, co wskazuje na poprawę koniunktury. Z raportu francuskiego urzędu statystycznego Insee wynika też, że ta trzecia co wielkości europejska gospodarka może uniknąć recesji, gdyż wciąż utrzymuje się wzrost wydatków konsumpcyjnych, co rekompensuje spadek inwestycji i eksportu. Wydatki konsumpcyjne stanowią 54% PKB Francji.

W Wielkiej Brytanii ich udział w PKB sięga dwóch trzecich, co decydowało o wzroście gospodarczym, mimo spadku produkcji. Według najnowszych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w tym roku Wielka Brytania będzie rozwijała się najszybciej spośród najbardziej uprzemysłowionych krajów tworzących Grupę Siedmiu. A że wszyscy są zgodni, że najpóźniej od połowy roku zacznie się ożywienie w całej światowej gospodarce, to gubernator Banku Anglii sir Edward George zapowiedział w wywiadzie dla BBC, że jest przygotowany do podniesienia stóp procentowych, by przyhamować wzrost wydatków konsumpcyjnych. Zwłaszcza że stopa inflacji w Wielkiej Brytanii od marca 1999 r. utrzymuje się poniżej 2,5%, wyznaczonych jako poziom docelowy banku centralnego. W grudniu ceny wzrosły o 1,8%. W ub.r. Bank Anglii siedmiokrotnie obniżał stopy procentowe, doprowadzając je do 4%, a więc poziomu najniższego od prawie 40 lat.